Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2017-10-13 20:32

    Album z fotografiami Louisa Hardouina, mistrza sztuki kulinarnej, który od 1909 do 1926 roku kierował kuchnią na dworze Hochbergów w Książu. Wielkiej pasji fotograficznej Francuza zawdzięcza Książ unikatowe zdjęcia, cudem ocalałe w zbiorach rodzinnych. Są to obrazy zatopionej w zieleni dumnej bryły zamku i jego okolic, arystokratycznych właścicieli i zatrudnianych przez nich pracowników. Hardouin uchwycił swoim aparatem krajobrazy wszystkich pór roku – tutejszą florę i faunę...

  • 2017-10-13 20:29

    Prezentowana monografia poświęcona krzyżom kamiennym, tym pomnikom przeszłości, które zdają się nieść ze sobą nieprzenikonione tajemnice dramatycznych wydarzeń sprzed stuleci, łączy cechy pracy naukowej i popularyzatorskiej. Dlatego może po nią sięgnąć nie tylko historyk, ale każdy czytelnik zainteresowany tym tematem albo historią swojej małej ojczyzny. Autorzy przedstawiają w książce oryginalne ustalenia, których dokonali na podstawie szczegółowo udokumentowanej ogromnej kwerendy

  • 2017-10-08 20:41

    Wydawnictwo Replika wydało w ostatnim czasie ciekawe książki, które zapoznają czytelników z dziejami, tajemnicami i legendami dwóch popularnych wśród miłośników Sudetów zamków: Czocha i Grodno. Polecamy je uwadze naszych czytelników, podobnie jak i kilka innych książek, które ukazały się nakładem Repliki. Poniżej prezentujemy je w formie krótkich opisów, wszystkie tytuły dostępne są w naszej Sudeckiej Księgarni Wysyłkowej…

  • 2017-09-27 15:30

    Ponad siedem dekad upłynęło od zakończenia II wojny światowej, a nikt do tej pory nie był w stanie wyjaśnić najbardziej tajemniczego okresu w dziejach zamku Czocha, czyli tego, co się tam działo w okresie II wojny światowej. Dopiero nam udało się dotrzeć do prawdy i odnaleźć materiały, które mówią wprost: do czego służyła rezydencja Ernsta Gutschowa, czym się tu zajmowano, co wytwarzano i jaki to miało wpływ na powojenne losy tego obiektu

  • 2017-09-27 14:23

    "Tajemnice dolnośląskich zamków" Marka Perzyńskiego to zbeletryzowany przewodnik z jego autorskiej serii "dla dociekliwych". Autor dowodzi, że nawet tak znany obiekt, jak zamek Książ, czeka dopiero na badaczy. Co zadziwiające, na odkrywców czekają też nie mniej znane turystom zamki: Bolków, Grodziec, Grodno, Kliczków. Braki w wiedzy o historii tych obiektów to konsekwencja m.in. przerwania nici historycznej 

Wizyt:
Dzisiaj: 2189Wszystkich: 2095962

Góry Sowie - opis pasma

     Góry Sowie zawsze należały do chętniej odwiedzanych pasm sudeckich. Liczba przybywających tu turystów nie może się równać z np. Karkonoszami, niemniej jednak spore wysokości, dochodzące do ponad 1000 metrów i dobra dostępność komunikacyjna skutkowały dość dużą popularnością. Również i dzisiaj stanowią, zarówno zimą jak i latem, atrakcyjny teren rekreacyjny dla miłośników turystyki pieszej, rowerowej, narciarskiej, a nawet wodnej, bowiem Jezioro Bystrzyckie daje takie możliwości.
 
Położenie, topografia
 
     Góry Sowie należą do Sudetów Środkowych. Ciągną się na przestrzeni blisko 26 kilometrów i w najszerszym miejscu sięgają 13 kilometrów. Są jednym z największych pasm polskich Sudetów, zajmują bowiem obszar 280 km2. Bardzo wyraźna granica Gór Sowich przebiega na północnym wschodzie, gdzie od znacznie niżej położonych jednostek oddziela je krawędź morfologiczna sudeckiego uskoku brzeżnego. Różnica wysokości dochodzi tutaj nawet do 500 metrów. Poniżej leżą: Kotlina Dzierżoniowska, Wzgórza Bielawsko-Niemczańskie i Obniżenie Stoszowic, wszystkie trzy należące do Przedgórza Sudeckiego. Od północnego zachodu, przez dolinę Bystrzycy, omawiane pasmo graniczy z Górami i Pogórzem Wałbrzyskim, a od zachodu z Górami Suchymi, będącymi częścią Gór Kamiennych. Pozostaje jeszcze granica południowo-zachodnia, za którą ciągnie się Kotlina Kłodzka, oraz południowo-wschodnia, wyznaczona przez Przełęcz Srebrną leżącą ponad Srebrną Górą. Za wspomnianą przełęczą zaczynają się Góry Bardzkie.
 
Budowa geologiczna
 
     Budujące Góry Sowie prekambryjskie gnejsy uważane są powszechnie za najstarsze skały w Polsce. Według teorii dominującej do lat 80-tych XX wieku, ich metryka sięga 2,5 miliarda lat. Współczesne badania pozwalają wysnuć przypuszczenia, że skały te są dużo młodsze, trudno jednak wykazać to bezsprzecznie. Jednostka geologiczna zwana krą sowiogórską, przecięta jest na dwie nierówne części sudeckim uskokiem brzeżnym, stanowiącym bardzo wyraźną granicę między Sudetami a Przedgórzem Sudeckim. Tak więc geologicznie Góry Sowie i leżący na północnym wschodzie fragment Przedgórza stanowią całość, mimo że różnią się od siebie znacznie, jeśli spojrzeć na ukształtowanie powierzchni. Mówiąc o jednostkach geologicznych, należy wspomnieć, że południowo zachodnia część Gór Sowich należy do innej, tzw. niecki śródsudeckiej.
 
     Oprócz najczęściej występujących w Górach Sowich gnejsów, mamy i inne skały, w tym łupki, zlepieńce, gabro i trachybazalty. Ważne w historii regionu były karbońskie skały osadowe w okolicach Nowej Rudy z pokładami węgla kamiennego, wydobywanego przez dziesiątki lat. Węgiel ten odznacza się wyjątkowo dużą kalorycznością, niestety ostatni wagon z urobkiem wyjechał z noworudzkich kopalń w 2000 roku. Nie tylko jednak węgiel stanowił o bogactwie i rozwoju regionu, bowiem wydobywano tu także srebro, baryt, galenę, poszukiwano też złota. Zasoby tych minerałów okazywały się zazwyczaj niewielkie, a eksploatacja nieopłacalna. Po dawnych kopalniach pozostały dzisiaj jedynie sztolnie, niektóre udostępnione turystom.
 
     Jako, że Góry Sowie zbudowane są ze skał przeobrażonych w wyniku działania różnych czynników, w tym wysokiej temperatury i ciśnienia, są bardzo ubogie w skamieniałości, które, jeśli istniały, zostały zniszczone w czasie tych przeobrażeń. Znajdowane są jedynie pojedyncze okazy, ale za to zasługujące na szczególną uwagę. W okolicach Nowej Rudy odkryty został odcisk górnokarbońskiego gada Datheosaurusa macrourusa, ale zaginął podczas ostatniej wojny. Jego kopię można zobaczyć w noworudzkim Muzeum Górnictwa Podziemnego. Dla zbieraczy minerałów cenne w Górach Sowich są żyły pegmatytu, w których występują m.in. beryle, kwarce różowe oraz turmaliny.
 
Hydrografia
 
     Cały obszar Gór Sowich odwadniany jest przez rzeki dorzecza Odry. Mniejsze z nich, takie jak Piława, Budzówka, Pieszycki Potok i położone po przeciwległej stronie gór Włodzica, Ścinawka i Dzik, wpadają do Bystrzycy oraz do Nysy Kłodzkiej, bezpośrednich dopływów Odry. Najważniejszą z sowiogórskich rzek jest bez wątpienia Bystrzyca, która w przeszłości była dla mieszkańców tych ziem powodem licznych problemów, związanych z wylewaniem podczas długotrwałych opadów. Również dzisiaj jest to rzeka groźna, mimo że w latach 1912-14 zbudowano na niej zaporę wodną ponad Lubachowem, niszcząc przy okazji malowniczo położoną wieś o romantycznej nazwie Schlesiertal (Śląska Dolina). Po katastrofalnych powodziach, jakie nawiedziły region pod koniec XIX wieku, uregulowano też bieg większości sowiogórskich rzek. Najwyższe stany wód występują tutaj podczas wiosennych roztopów oraz w miesiącach letnich, kiedy notuje się największe ilości opadów. W suchszych okresach niektóre z mniejszych potoczków okresowo zanikają, podczas ulew zamieniają się jednak często w rwące strumienie żłobiące głębokie koryta i niszczące leśne drogi i ścieżki.
 
     Jezioro Bystrzyckie, powstałe przez spiętrzenie wód Bystrzycy, według założeń budowniczych ma pojemność 8 milionów m3, ale w rzeczywistości ocenia się ją obecnie na ok. 7 milionów, bowiem rzeka przez lata naniosła wiele osadów, które odłożyły się na dnie zbiornika. Już po 15 latach eksploatacji okazało się, że miąższość naniesionych piasków przy zaporze sięga aż 6 metrów. Spowodowane jest to unoszeniem przez szybko płynącą górską rzekę drobin ziemi, które opadają na dno zbiornika, gdy prędkość wody gwałtownie maleje w momencie wpadania rzeki do Jeziora Bystrzyckiego. W bezpośrednim sąsiedztwie Gór Sowich znajduje się jeszcze jeden duży akwen – zbiornik „Sudety” w Bielawie, wykorzystywany pierwotnie jako źródło wody dla znajdujących się tutaj zakładów przemysłu bawełnianego, a obecnie jako teren rekreacyjny.
 
     Kilka oddzielnych słów należy się samej Bystrzycy. Jej nazwa wywodzi się od słowiańskich słów oznaczających bystry nurt rzeki. Najciekawszy jej odcinek zaczyna się w okolicach Olszyńca, gdzie rzeka płynie malowniczą, głęboko wciętą doliną. Różne źródła podają dwie lokalizacje początków rzeki. Powszechniejsza koncepcja zakłada, że znajdują się one pod Leszczyńcem w Górach Suchych, ale trudno nie zgodzić się z przeciwnikami tej teorii, którzy za główny ciek wodny tworzący późniejszą Bystrzycę uważają ten dłuższy, a więc wypływający ponad wsią Sierpnice w Górach Sowich. Problem mogłyby rozwiązać szczegółowe badania ilości przepływającej wody w miejscu połączenia się obu cieków, ale do tej pory ich nie przeprowadzono. Zresztą, byłyby one też obarczone błędem, bowiem trzeba by wziąć pod uwagę ilość pobieranej przez ludzi wody do celów gospodarczych.
 
Przyroda i jej ochrona
 
     Flora Gór Sowich nie jest szczególnie bogata, co ma bezpośredni związek z wielowiekowym wyrębem lasów i pozyskiwaniem drewna m.in. na potrzeby licznych w okolicy kopalń, hut i zakładów włókienniczych. Sadzone później szybko rosnące gatunki świerka stworzyły na większości obszarów monokulturę leśną. Świerk zajmuje 70 % powierzchni tych gór, buk zaledwie 20 %. Znaczna część lasów położona jest w piętrze regla dolnego i jedynie wierzchołkowe partie Wielkiej Sowy uznaje się za regiel górny. Niewielka część należy do piętra pogórza, sięgającego tutaj wysokości ok. 600 metrów. Pierwotnie regiel dolny składał się w przeważającej części z gatunków liściastych, wśród których dominowały buk i jawor, i zaledwie małą część stanowiły gatunki iglaste, z jodłą na czele. Dziś drzewostan zbliżony do pierwotnego spotyka się jedynie w kilku miejscach.
 
     Znacznie bogatsze pod względem gatunkowym jest runo leśne. Ich skład zależny jest od rodzaju lasu, w którym rośnie, ale najczęściej spotykane rośliny to czosnek niedźwiedzi, czarna jagoda, pierwiosnki i gatunki typowe dla sudeckich lasów. Towarzyszą im dość rzadkie i objęte ochroną lilia złotogłów, wawrzynek wilczełyko, pokrzyk wilcza jagoda, kukułka plamista z pięknym kwiatostanem, kukułka Fuchsa oraz podkolan biały i obsypująca się późną wiosną zielono-czerwonymi kwiatkami listera jajowata (cztery ostatnie gatunki zaliczane są do rodziny storczykowatych). Mało znaną ciekawostką są w Górach Sowich torfowiska typu wysokiego, występujące np. powyżej schroniska „Sowa”, poniżej Przełęczy Jugowskiej i w okolicy Jugowa. Na przełomie XIX i XX wieku, na północno-zachodnim stoku Wielkiej Sowy posadzona została kosodrzewina, która przetrwała do naszych czasów, miejscami już tylko w postaci uschniętych konarów.
 
     Najbardziej charakterystycznym przedstawicielem fauny Gór Sowich jest muflon, którego populacja w tym regionie jest największa w całych Sudetach. Są to zwierzęta sprowadzone tutaj na początku XX wieku przez właściciela północnej części Gór Sowich, hrabiego Sandretzkiego. Małe stadko, jakie wtedy wypuszczono, rozrosło się przez ten czas do całkiem sporej populacji. W okresie zimowym można spotkać stada składające się nawet z 50 sztuk, w pozostałych częściach roku są one znacznie mniejsze, niemniej jednak spotkać je można całkiem często. Populacja sowiogórskich muflonów jest dzisiaj szacowana na ponad 600 sztuk. Spośród innych gatunków ssaków warto wymienić nietoperze, których naliczono w sumie 13 gatunków, co jest liczbą dużą, zważywszy na fakt, że w Polsce znane są w sumie zaledwie 22 gatunki. Awifauna charakteryzuje się dużą różnorodnością, a najciekawszymi jej przedstawicielami są derkacze, grubodzioby, świergotki drzewne (wbrew nazwie budujące swe gniazda w wygrzebanym w ziemi dołku), strzyżyki, kruki, orzechówki, bocian czarny, kobuz i jastrząb. Mało jest tutaj sów, choć nazwa gór sugeruje co innego - występuje sowa włochata i sóweczka, a nocą usłyszeć można puchacza, największego w naszym kraju przedstawiciela rzędu sów.
 
     W 1928 roku powołana do życia została Straż Górska, mająca za zadanie egzekwowanie zakazów, jakie spotykali w górach ówcześni turyści, przede wszystkim związanych z ochroną przyrody i dbaniem o infrastrukturę turystyczną. Na początku XX wieku zaczęły się pojawiać pojedyncze pomniki przyrody, dzisiaj ich liczba sięga 60-ciu. W 1991 roku utworzony został na obszarze 8140 ha Park Krajobrazowy Gór Sowich, obejmujący swym zasięgiem środkową, najwyższą część pasma z Wielką Sową i Kalenicą. Na terenie Parku znajduje się rezerwat „Bukowa Kalenica”, w którym chroniony jest drzewostan z przewagą buków. Ochroną rezerwatową objęta jest również Góra Choina, na której położony jest zamek Grodno. Tutaj chroniony jest starodrzew z ciekawymi okazami dębów, buków, lip, jaworów, wiązów i jesionów.
 
Historia
 
     Pierwsze ślady osadnictwa na terenie Gór Sowich pochodzą z paleolitu, a więc starszej epoki kamiennej. Ich potwierdzeniem są znaleziska z okolic Bielawy i Grodziszcza - narzędzia wykonane z kamienia. Być może w V-IV wieku p.n.e. tereny te odwiedzali Celtowie, którzy mieli tutaj szukać złota. Jedna z teorii nazewniczych, wywodzi nazwę Gór Sowich od słowa iłować, a więc płukać złoto. Późniejsze transformacje tej nazwy zakończyły się niemieckim Eulen Gebirge. Czy tak było naprawdę trudno będzie dzisiaj dociec, tym bardziej, że inna z teorii mówi o Górach Jelenich, zniemczonych później na podobnie brzmiące po niemiecku Sowie. Smaczku dodaje fakt, że nigdy w górach tych nie było znacząco wiele sów, ani wydarzeń z nimi związanych.
 
     W wieku IX możemy już mówić o pierwszych grodach na przedpolu Gór Sowich – takie zostały odkryte w Gilowie i Grodziszczu. Pod koniec X wieku cały ten teren przeszedł w ręce Piastów, a głównym ośrodkiem w tym czasie była niedaleka Niemcza. Inne grody i osady nie miały tak dużego znaczenia politycznego ani gospodarczego. Wiele zmieniło się wraz z okresem kolonizacji w XIII wieku. Powstało wtedy wiele nowych wsi, zaczęto również eksplorować tereny do tej pory dziewicze, a mianowicie tzw. przesiekę, pas ziemi pokrytej puszczą, stanowiący naturalną granicę. W tym czasie powstała większość istniejących do dzisiaj małych miejscowości, o czym świadczą zachowane dokumenty lokacyjne. Przy okazji, w jednym z takich dokumentów, zezwalającym na założenie Budzowa znajdujemy pierwszą historyczną nazwę Gór Sowich, które przez księcia Henryka II Pobożnego nazwane zostały Czeskimi, pewnie dlatego że leżały na granicy Śląska i Czech. Wraz z rozwojem osadnictwa i szlaków handlowych, konieczne stało się budowanie warownych grodów i zamków, które nie tylko chroniłyby kupców i miejscową ludność, ale stanowiły jednocześnie centra administracyjne i ośrodki władzy książęcej. Takie warownie powstały m.in. w Grodziszczu, na Grodzisku koło Pieszyc, czy też na Zamkowej w pobliżu Przełęczy Woliborskiej. Najbardziej znanym zamkiem z tamtego okresu jest Grodno, górujące nad Zagórzem Śląskim, dzisiaj w stanie dobrze zachowanej częściowej ruiny.
 
     Okres wojen husyckich zahamował kolonizację i spowodował zniszczenie wielu wsi. Wyludnione miejscowości z trudem podnosiły się z wojennej zapaści, a niektóre zanikły zupełnie, mimo podejmowanych prób ich reaktywacji. Dopiero w XVI wieku udało się kilka z nich na nowo lokować, m.in. Śląską Dolinę, Walim, Głuszycę i Srebrną Górę. Ta ostatnia dla zapewnienia szybszego rozwoju otrzymała nawet prawa miejskie, utrzymane do końca II wojny światowej. W 1618 roku wybuchła wojna 30-letnia, uważana za najbardziej krwawy konflikt w historii regionu sowiogórskiego. Już w 1622 roku ucierpiała Nowa Ruda, w której w wyniku pożaru spłonęła większa część zabudowy, w tym zamek. Przemarsze wojsk nakładały na okolicznych mieszkańców obowiązek ich utrzymywania, co było sporym obciążeniem dla ich budżetu, ale najgorsze były epidemie, przychodzące  za wojskiem. W 1633 roku wybuchła największa z nich, która pochłonęła tysiące ofiar (w samej Świdnicy zmarło wówczas ponad 17000 osób).
 
     Czas pokoju, jaki nastał po wojnie 30-letniej, wykorzystany został na odbudowę zniszczonych miejscowości. Jednak mieszkańcy nie mieli zbyt długo cieszyć się pokojem, bowiem niecałe sto lat później rozpoczęła się pierwsza wojna śląska. W jej wyniku Śląsk, a z nim Góry Sowie dostały się w ręce pruskie. Najbardziej znamienna w skutkach była III wojna śląska, zwana siedmioletnią. W jej trakcie doszło do potężnej bitwy między wojskami pruskimi i austriackimi na północnych przedpolach Gór Sowich, w okolicach wsi Burkatów i Lutomia. Podczas trwającej cztery godziny bitwy życie straciło tu ponad 5600 żołnierzy. Doniosłą rolę w czasie wojen śląskich odegrała również ważna komunikacyjnie Przełęcz Srebrna, po wielu bojach zdobyta przez Prusaków. Król Fryderyk II postanowił ją wówczas umocnić i kazał zbudować największą w Europie górską twierdzę, nazwaną później z racji tego, że nie została nigdy zdobyta, Śląskim Gibraltarem.
 
     Na początku XIX wieku okolice Gór Sowich należały do najgęściej zaludnionych na Śląsku. Większość mieszkańców zajmowała się tkactwem, w mniejszym stopniu rolnictwem i pracą w innych gałęziach przemysłu. Po upadku tkactwa ręcznego, spowodowanego wprowadzeniem produkcji maszynowej, importem tanich materiałów i, co za tym idzie, obniżeniem cen, nastał niezwykle trudny okres dla mieszkańców podsowiogórskich wsi. W 1844 roku w Pieszycach aresztowany został jeden z robotników za śpiewanie pieśni, uznanej przez władze za rewolucyjną. Jego uwięzienie było iskrą, która rozpaliła rozgoryczonych swoją sytuacją tkaczy i doszło do rozruchów. Szybko rozprzestrzeniły się one na inne ośrodki tkackie w okolicy. Wydarzenia te na kartach historii zapisały się jako Powstanie Tkaczy i miały szeroki oddźwięk w całej Europie. Podczas interwencji wojska zginęło 11 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Powstanie zostało uwiecznione w licznych utworach literackich, z których najbardziej znanym jest dramat „Tkacze” noblisty Gerharta Hauptmanna. W niezwykle przejmujących grafikach uwieczniła je też Käthe Kolwitz, niemiecka graficzka i rzeźbiarka. Karol Marks z kolei określił powstanie jako pierwszy świadomy zryw niemieckiego proletariatu.
 
     Wiek XIX to także rozwój turystyki i zainteresowania atrakcjami Gór Sowich. Pierwsze towarzystwo górskie na tym terenie powstało w Jedlinie Zdroju, następne w Dzierżoniowie. Wkrótce ich liczba znacznie wzrosła i zaczęły one działać wspólnie pod szyldem Federacji Towarzystw Górskich przy Sowie. Obszar Gór Sowich leżał również częściowo w zasięgu zainteresowania Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego. Początek XX wieku to największy okres rozkwitu tych organizacji, wtedy też zbudowano (1905-1906) kamienno-żelbetową wieżę widokową na Wielkiej Sowie, która w 2006 roku pięknie odnowiona obchodziła swoje 100-lecie.
 
     Ważną rolę w rozwoju regionu miało wydobycie węgla kamiennego, rozwinięte głównie w okolicach Nowej Rudy, ale warto pamiętać, że mniejsze kopalnie istniały też w wielu innych miejscowościach. Przez długi czas była to najważniejsza gałąź przemysłu po tej stronie Gór Sowich. Wydobycie węgla wiązało się z wieloma niebezpieczeństwami, zwłaszcza wybuchami metanu, w który obfitują tutejsze złoża. W 1941 roku w kopalni w Ludwikowicach doszło do takiego właśnie wybuchu, w wyniku którego zginęło 187 górników. Była to największa tragedia górnicza w dziejach Śląska.
 
     W czasie II wojny światowej Góry Sowie stały się areną budowlanego przedsięwzięcia, którego przeznaczenia historycy nie są pewni do dnia dzisiejszego. Po licznych nalotach na niemieckie fabryki, władze III Rzeszy postanowiły o przeniesieniu strategicznych zakładów pracujących na rzecz wojska w głąb kraju, by znalazły się one poza zasięgiem alianckich samolotów. W 1943 roku, rękami więźniów z obozu koncentracyjnego Gross Rosen, zaczęto drążyć podziemne korytarze w Górach Sowich. Ich liczba i ogrom wykonanych do końca wojny prac zadziwia i skłania do snucia czasami fantastycznych wizji, mających na celu wyjaśnienie przeznaczenia podziemnych hal i korytarzy. Mimo że od zakończenia wojny minęło zaledwie kilkadziesiąt lat, nie są znane plany budowy, ani szczegóły dotyczące kompleksu „Riese”, bo tak zostało nazwane całe przedsięwzięcie. Obecnie znanych jest w sumie 9 kilometrów chodników w sześciu kompleksach, ale analiza zachowanych dokumentów pozwala przypuszczać, że jest to jedynie część większej całości. Pozostała czeka nadal na odkrycie, podobnie jak sprawa przeznaczenia – mówi się o wielu możliwościach, od podziemnych fabryk tajnej broni po nowoczesną kwaterę Hitlera. Póki co, jest to jedna z największych tajemnic II wojny światowej.
 
Turystyka
 
     Region Gór Sowich jest dobrze dostępny zarówno dla posiadaczy samochodów, jak i osób korzystających z komunikacji publicznej. Ze stolicy Dolnego Śląska najłatwiej tutaj dotrzeć przez Świdnicę lub Wałbrzych. W pierwszym przypadku można skorzystać z drogi nr 382 w kierunku Dzierżoniowa lub bezpośrednio w góry drogą lokalną, poprowadzoną doliną Bystrzycy. Od strony Wałbrzycha dojedziemy w Góry Sowie trasą nr 381 wiodącą do Kłodzka, z której w Jedlinie Zdroju skręcamy w kierunku Walimia. Góry Sowie są dość mocno zalesione, jednak przecina je kilka dróg o ciekawych walorach widokowych. Do najciekawszych należą drogi przez przełęcze: Walimską (nr 383 z Walimia do Pieszyc), Jugowską (z Sokolca do Pieszyc), Woliborską (nr 384 z Woliborza do Bielawy) oraz Srebrną (nr 385 z Woliborza do Srebrnej Góry). Warto także wspomnieć o drogach prowadzących podnóżem gór, skąd rozpościerają się panoramy pasma, szczególnie ze wspomnianej wyżej drogi nr 381 z Wałbrzycha do Kłodzka. Komunikacja publiczna, w tym prywatna, kursuje ze Świdnicy, Wałbrzycha i Nowej Rudy, docierając do większości miejscowości.
 
     Największe skupienie turystów ma miejsce w udostępnionych do zwiedzania częściach kompleksu „Riese”. Obecnie można zobaczyć kompleksy: Włodarz, Osówka i Walim, gdzie zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem. Oprócz tego w Osówce i Włodarzu można skorzystać z oferty przejażdżki pontonem po zalanych fragmentach sztolni. Równie popularny jest monumentalny zamek Grodno, wznoszący się ponad Zagórzem Śląskim i doliną Bystrzycy. Jego malownicze położenie i cudowny widok z wysokiej wieży przyciągają w sezonie prawdziwe tłumy odwiedzających. Z wież widokowych można skorzystać na Wielkiej Sowie (odnowiona w 2006 roku), Kalenicy, na Górze Parkowej w Bielawie oraz na położonej nad Słupcem Górze Wszystkich Świętych. Miłośnicy militariów z chęcią odwiedzają twierdzę srebrnogórską, której niewielka część jest udostępniona do zwiedzania. Poza tym warto jeszcze zobaczyć drewniany kościół w Sierpnicach, Muzeum Górnictwa Węglowego w Nowej Rudzie, Muzeum Józefa Wittiga w Nowej Rudzie–Słupcu oraz kopalnię srebra Silberloch poniżej Przełęczy Walimskiej. Atrakcją jest również Jezioro Bystrzyckie, które oprócz funkcji retencyjnej, ma również znaczenie rekreacyjne, bowiem nad jego brzegami rozlokowało się kilka ośrodków wypoczynkowych, a w 2006 roku powstała wypożyczalnia sprzętu wodnego.

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
  • Pierwsza wzmianka o kościele katolickim w Bielawie pochodzi z 1311 r. z księgi powinności płatniczych nuncjusza papieskiego, którym wówczas był Galhardus de Carceribus. Ten wysłannik papieża Klemensa V, udający się na synod w Vienn (dzielnica Lyonu), wymienia powinność płatniczą w wysokości 11 Skot und 4 pfg kościoła we wsi Bela (późniejsza Langenbielau – Bielawa)

 

Komentarze

Komentarz
Facebook