Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2018-02-23 20:04

    Romuald M. Łuczyński po raz kolejny wpisuje się w dorobek polskiej historiografii, dotyczący kultury uzdrowiskowej, poszerzając tym samym w sposób znaczący wiedzę w tym zakresie tematycznym. Niewątpliwie idea tworzenia cyklu monografii poświęconych sudeckim uzdrowiskom w różnym okresie historycznym jest indywidualnym, twórczym pomysłem autora. Poruszane przez autora wątki mogą inspirować do dalszych badań

  • 2018-02-15 18:09

    Podstawowym celem niniejszej publikacji jest całościowa prezentacja artystycznego i kulturowego fenomenu, jakim było malarstwo na Śląsku w dobie baroku. Dlatego w książce ujęci zostali wszyscy znani z zachowanej twórczości, najważniejsi ówcześni malarze, którzy byli czynni na Śląsku lub pracowali dla tamtejszych zleceniodawców. Uwzględniono także ich wszystkie wykonane dla śląskich odbiorców prace w różnych technikach i gatunkach...

  • 2018-02-01 10:34

    Tajemniczy, malowniczy i wzbudzający ciekawość większości Polaków… Wałbrzych ma wiele zakamarków, ciekawostek czających się w wąskich zaułkach i niezbadanych podziemi skrywających drogocenne przedmioty. Ma swoją księżniczkę – urzekającą Daisy – i księcia, który tylko dla niej sprowadził z Sycylii siedem wagonów kolejowych wypełnionych zastygłą lawą z wulkanu Etna. Wśród pięknych kwiatów w stworzonej z miłości palmiarni kryją się historie, o których zranione serca chciałyby zapomnieć…

  • 2018-02-01 10:31

    Słynie jako miasto mostów. Zachwyca architekturą. Uwodzi i obiecuje moc ekscytujących wrażeń. Wrocław od lat niczym niepokojąco piękna kobieta urzeka i skrywa sekrety… Tamara Barriga z pasją i odwagą wnika w nieodkryte dotąd tajemnice Wrocławia. Zdradza, dlaczego w Mrówkowcu mieszka się luksusowo i… nieznośnie. Opowiada o ludziach, którzy wyróżniali się mądrością, pracowitością, a w końcu zapisali się w historii miasta

  • 2018-02-01 10:04

    W lutowym numerze Magazynu Turystyki Rowerowej "Rowertour" pojawił się wątek dolnośląski. Grażyna Pastuszka, w artykule "Frankenstein i rycerz ze złotą ręką" opisuje swoją rowerową, 4-dniową eskapadę po bliższych i dalszych okolicach Ząbkowic Śląskich. Poza tym sporo ciekawych rowerowych relacji z Polski (m.in. południowa Wielkopolska, Mazury oraz Małopolska) i ze świata (m.in. USA, Mongolia, Paragwaj)

Wizyt:
Dzisiaj: 400Wszystkich: 2450624

Jak to w dawnym Wrocławiu było

2016-03-04 08:58

     We wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty trwa przegląd archiwalnych filmów zatytułowany „Kadry Wrocławia – historyczne oblicza miasta”. Prezentowane podczas przeglądu filmy są prawdziwą gratką nie tylko dla miłośników Wrocławia, ale również Dolnego Śląska, bo w filmach niejednokrotnie pojawiają się kadry przedstawiające obrazy z lat 40-tych, czy 50-tych, zarejestrowane w dolnośląskich miastach. Przegląd potrwa jeszcze przez dwa najbliższe dni: w piątek i w sobotę (4-5 marca).

     Wczoraj, w pierwszym dniu przeglądu widzowie mogli wziąć udział w dwóch seansach, porannym i wieczornym. Oba zgromadziły liczną publiczność, która opuszczając salę kinową, wydawała się bardzo usatysfakcjonowana tym, co zobaczyła na dużym ekranie. W porannym cyklu zaprezentowane zostały cztery krótkie filmy, które opowiadały o powojennych początkach największej wrocławskiej fabryki, jaką był PaFaWag, o tzw. „wrocławskim eksperymencie” budowlanym, o mieście w powiązaniu z przepływającą przez niego Odrą oraz, co było prawdziwą ucztą duchową dla miłośników kolei, o wrocławskich dworcach kolejowych. Filmy te będzie można obejrzeć jeszcze dzisiaj wieczorem, o godzinie 18:30.

     Podczas wieczornego seansu zobaczyliśmy z kolei film Stanisława Lenartowicza, zatytułowany „Zobaczymy się w niedzielę”. To pełnometrażowa produkcja o perypetiach żołnierzy podczas niedzielnych przepustek. Film z roku 1959, w którym tak naprawdę główną rolę gra Wrocław. W tym czasie miasto pełne było jeszcze ruin, ale w swym obrazie Lenartowicz konsekwentnie unika takich kadrów, pokazując nam stolicę Dolnego Śląska jako miasto rozwijające się i tętniące życiem. Zdjęcia do filmu wykonywane były również z powietrza, co nadaje im niezwykłej wartości.

     Fabuła filmu „Zobaczymy się w niedzielę” nie jest jakoś szczególnie porywająca. Ot, żołnierze na przepustce zwiedzają Wrocław, chodzą do kina, na koncerty, podrywają piękne wrocławskie dziewczęta, bawią się w wielu miejscach... Ale prawdziwą wartością filmu są obrazy dawnego Wrocławia, miasta które już niewiele osób pamięta. Z jednej strony zachwycają na przykład wnętrza Hali Stulecia, zaadaptowanej na największe w Polsce kino „Gigant”, mogące pomieścić ponad dwa tysiące osób, a z drugiej doskonale rozpoznawalne budynki, które gdy porównać je do czasów obecnych, prezentują się najczęściej nader skromnie i szaro (no, może poza Urzędem Wojewódzkim).

     Stanisław Lenartowicz, opowiadając o tworzonym przez siebie obrazie, powiedział kiedyś: „bardzo bym chciał utrafić atmosferę Wrocławia, pokazać i utrwalić w filmie jego urodę i urok”. Czy to mu się udało, mogli ocenić widzowie wczorajszego seansu. Osobiście jestem przekonany, że tak. Niestety, podczas obecnego przeglądu film już nie będzie pokazywany. Trochę szkoda, bo zdobycie go nastręczyło organizatorom sporo trudności i film musiał być specjalnie przez nich przegrywany na taśmę 35 mm, by można było go pokazać wrocławianom. Miejmy nadzieję, że nie trafi na zakurzoną półkę i jeszcze będzie okazja go obejrzeć, bo to dzieło naprawdę niezwykłe.

Waldemar Brygier – NaszeSudety.pl

 


Zobacz także:
strona www przeglądu "Kadry Wrocławia"

 


     W trakcie przeglądu „Kadry Wrocławia – historyczne oblicze miasta” zobaczymy jeszcze:

  1. „Wrocław. Historyczne oblicza miasta”
  2. "Breslau – Wrocław. Odchodzące ślady”

 


Wrocław. Historyczne oblicza miasta
Blok filmów, które poświęcone zostały architekturze Wrocławia, odbudowie piasta i jego ważnym obiektom architektonicznym i przemysłowym
zobacz opis na stronie Kina Nowe Horyzonty

Breslau – Wrocław. Odchodzące ślady
Blok czterech filmów, które składają się na opowieść o zmianie oblicza miasta z niemieckiej metropolii Breslau w polski Wrocław. W zestawie znalazły się przede wszystkim polskie powojenne produkcje, które opowiadają historię Wrocławia od czasów międzywojennych, przez walki o Festung Breslau, aż do pierwszych miesięcy i lat powojennych
zobacz opis na stronie Kina Nowe Horyzonty


 

P.S. Film "Zobaczymy się w niedzielę" można obejrzeć na youtube:

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook