Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2019-12-13 11:07

    Jest takie miasto, do którego w 1945 roku przyjechała Triller, Eugenia Triller, i ocaliła je od zapomnienia. O godzinie 11.45 podają tam obiad składający się z błękitnego pstrąga górskiego i tzw. śląskiej bomby, a w eleganckich kieliszkach kołysze się wino Karkonoszy. Miłośnicy wycieczek wyruszają tramwajem z placu Zamkowego do Sobieszowa i dalej pieszo wędrują na zamek Chojnik. Kinomani szturmują salę teatralną „Apollo” ze szklanym świetlikiem na suficie

  • 2019-11-21 22:53

    Zamek Chojnik w Sobieszowie to górska warownia wzniesiona przez książąt piastowskich dla obrony Śląska przed najazdem wrogów. Dziwnym i tragicznym zbiegiem okoliczności przetrwała dokładnie tak długo, jak żywot tego rodu! Ostatni z dynastii Piastów Śląskich zmarł w 1675 roku. W tym samym roku w zamek uderzył piorun, powodując wielki pożar. Warownia nigdy nie została odbudowana przez Schaffgotschów,  jeden z najzamożniejszych rodów na Śląsku

  • 2019-11-19 22:28

    Michael Willmann (1630-1706) był bez wątpienia najwybitniejszym śląskim malarzem, autorem tak znakomitych dzieł jak lubiąski cykl Męczeństw Apostołów czy dekoracja freskowa w kościele pw. św. Józefa w Krzeszowie. W świadomości przeciętnego mieszkańca Śląska wciąż jednak pozostaje on artystą mało znanym, na temat którego często powielane są błędne informacje i obiegowe opinie

  • 2019-11-03 07:40

    Najnowszy tomik poetycki Barbary Pawłowicz, zauroczonej rodzinnym Lwówkiem Śląskim i Karkonoszami, to 53 wiersze, pięknie „oprawione” w fotografie. Autorami zdjęć są: Elżbieta Bojczuk, Danuta Pająkiewicz, Zofia Prysłopska, Andrzej Raj, Grzegorz Truchanowicz oraz Cezary Wiklik. Przywołuje wspomnienia i obrazy różnych pór roku

  • 2019-11-03 07:36

    Oława to jedno z najstarszych dolnośląskich miast. Założona została przez księcia piastowskiego Henryka I Brodatego w 1234 lub 1235 roku. Wciąż można tutaj wstąpić do zamku Piastów, który w późniejszym okresie, przez ponad 40 lat był rezydencją Jakuba Sobieskiego – syna polskiego króla Jana III Sobieskiego. A warto zwiedzić też kościoły, koszary fryderycjańskie, przyjrzeć się kamienicom i dworcowi kolejowemu. Trasa łącząca Oławę z Wrocławiem była pierwszą linią kolejową na Śląsku

Które z n/w pasm jest Twoim ulubionym?
Sonda
Wizyt:
Dzisiaj: 147Wszystkich: 3842319

Krem sułtański wraca do Wrocławia

Kadr z filmu "Dziewczyny do wzięcia"
Kadr z filmu "Dziewczyny do wzięcia"
2017-12-01 17:29

     Bar Barbara przy ulicy Świdnickiej we Wrocławiu to dla wielu miejsce kultowe. Z wielu względów, również kulinarnych, a to chociażby przez krem sułtański, który królował tutaj niepodzielnie za czasów PRL-u. Znany powszechnie deser na bazie bitej śmietany występował nawet w filmie, w „Dziewczynach do wzięcia”, gdzie główne bohaterki zajadały się nim w restauracji. Już niedługo do menu w Barbarze deser powróci i znów będzie można się nim delektować. Wszystko to za sprawą nowego najemcy Barbary, którym została wyłoniona w drodze konkursu marka Etno Cafe.

     – W Barbarze od początku stawialiśmy na polskie marki, przedmioty i produkty – w końcu sama stała się marką i prawdziwą wizytówką Europejskiej Stolicy Kultury. Grudzień będzie dla nas miesiącem zmian i przygotowań do nowych wyzwań. Bardzo się cieszymy, że to właśnie w tym momencie rozpocząć możemy współpracę z solidnym partnerem – mówi Krzysztof Maj, dyrektor generalny Biura Wrocław 2016. 

     Pierwszej kawy będzie można posmakować w Etno Cafe Barbara już 4 grudnia, w Barbórkę. Tak tylko na zachętę, bo dokładna data oficjalnego otwarcia nie jest jeszcze określona. Etno Cafe znane jest miłośnikom dobrej kawy nie tylko we Wrocławiu, gdzie znajduje się pięć lokali, ale również w Warszawie, Poznaniu, Lesznie oraz w Szczecinie. Oferta gastronomiczna to przede wszystkim bogaty wybór kawy wypalanej rzemieślniczo, desery oraz rozmaite propozycje śniadaniowe i brunchowe, w tym szakszuka, sałatki, bajgle oraz zupy.

Waldemar Brygier - NaszeSudety
  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

  • Silesiophilus2017-12-01 22:44

    Ech, ta polska kuchnia: pierogi ruskie, karp po żydowski, kołduny litewskie, ryba po grecku, barszcz ukraiński, fasolka po bretońsku, teraz krem sułtański (na cześć polskich sułtanów... swingu chyba...). No i kawa po turecku, ale to mają nie tylko w Polszczy.... (inna rzecz, że tzw. kawa po turecku z prawdziwą kawą po turecku ma tyle wspólnego, co ja z Himalajophilusami).

  • Schlesinger2017-12-02 21:56

    Za to w przedwojennym Wrocławiu-Breslau opychano się kiełbasą krakowską i flakami po warszawsku, a ówczesna miejscowa ludność, jak Nieder- un Mittleschlesien długi i szeroki, przy Wigilii raczyła się karpiem w sosie polskim.

  • Silesiophilus2017-12-03 10:44

    Czyli jest w tym jakiś osobliwy mechanizm.... swojskie, ale jakby cudze, albo na odwrót?

Komentarz
Facebook