Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2018-04-13 22:11

    Przedstawiamy Wlastimila Hofmana również jako człowieka poezji, w której, jak i w malarstwie, dawał wyraz swemu wewnętrznemu, duchowemu światu. Znaczącą część informacji o życiu artysty dostarczyła korespondencja jego i jego żony, udostępniona przez przyjaciół malarza i zbieraczy a także opowieści mieszkańców Szklarskiej Poręby. Materiał ilustracyjny w większości stanowią zdjęcia rodzinne Hofmanów oraz czarno-białe i barwne reprodukcje znanych i nieznanych obrazów malarza

  • 2018-03-31 09:32

    Miedzianka to takie miejsce, gdzie… czas płynie w drugą stronę. Od tego, co jest, do tego, co było, przez co jej dziejowy koniec okazuje się… jej początkiem. Tutejsza czasoprzestrzeń zakrzywia się, wywołując przejmujący dreszcz, który im dłużej tutaj jesteśmy, tym bardziej czegoś się od nad domaga. Ale czego? Spośród resztek murów słyszymy cichutkie: Memento…

  • 2018-03-26 22:23

    Oddajemy do rąk czytelników pierwszą publikację dotyczącą kulinarnych przepisów pogranicza śląsko-łużyckiego. Kuchnia i przepisy kulinarne stanowią jeden z najistotniejszych elementów kultury narodów, narodowości i religii, mają również znaczący wpływ na ogólne utożsamianie się z grupą i miejscem. Kuchnia naszego regionu bogato czerpie ze smaków grup narodowościowych, etnicznych i religijnych, które osiedliły się na tym terenie po II wojnie światowej

  • 2018-03-11 17:36

    Marcowy numer magazynu turystyki rowerowej "Rowertour", jak zwykle przynosi wiele ciekawych artykułów opisujących rowerowe podróże, nie tylko w Polsce, czy Europie, ale i na świecie. Nie znajdziemy w tym numerze tematów sudeckich, ale przecież nie samymi Sudetami człowiek żyje, zapraszamy więc m.in. w podróż z Gniezna do Budziszyna, na Podhale, do Małopolski, a także do Francji, RPA i na Nordkapp. Oprócz tego sporo porad technicznych...

  • 2018-03-03 20:44

    „Atlas Historyczny Miast Polskich” to projekt realizowany od 1993 roku pod patronatem Międzynarodowej Komisji Historii Miast, która już od 1965 roku zajmuje się opracowywaniem atlasów historycznych miast europejskich w celu „stworzenia bazy źródłowej do badań porównawczych nad urbanizacją Europy  i przemianami przestrzennymi miast”.  Każdy atlas składa się z części opisowej (w dwóch językach – miejscowym i angielskim), przedstawiającej przemiany urbanistyczne na przestrzeni wieków oraz ze zbioru map

Wizyt:
Dzisiaj: 1599Wszystkich: 2569620

Polacy na targach ITB 2018

Polscy wystawcy na ITB 2018 w Berlinie
Polscy wystawcy na ITB 2018 w Berlinie
2018-03-29 17:18

     W tym roku wybrałem się kolejny raz na targi turystyczne do Berlina. Bywam na targach tego typu, ponieważ ta branża mnie interesuje, a pobyt na nich daje mi skalę porównawczą, to po pierwsze. Mogę porównać, jak zmienia się branżowa oferta, ta światowa i jak na jej tle wypada oferta polskich podmiotów turystycznych, to dwa. Wreszcie, bywam po to na targach, bo takiej okazji do nauki, jaką stwarzają targi, nie da żadna szkoła. Tyle warsztatów tematycznych związanych z branżą, tyle konferencji, tyle merytorycznych paneli dyskusyjnych, w których można wziąć udział i jeśli nie wymienić się poglądami nad dyskutowanymi problemami, to po prostu posłuchać, co mają do powiedzenia mądrzy ludzie, jak rozwiązują problemy związane z turystyką i wiele innych. Targi, to nadal wielka gratka informacyjna i edukacyjna. Gdy jeszcze weźmie się pod uwagę, że ITB w Berlinie, to największe światowe targi turystyczne i nie być tam, to tak jak być w Rzymie i nie wybrać się do Watykanu (moja babcia stosowała inny frazeologizm). No to byłem w Berlinie na targach ITB 2018, w których udział wzięło ponad 10 000 wystawców ze 186. krajów. Wyobraźcie sobie 26 olbrzymich hal, w których zainstalowali się wystawcy ze swoją ofertą. Gwarno, kolorowo, sporo gości.

     Polskie Stoisko Narodowe mieściło się tradycyjnie w hali 15.1 i niestety w związku z oszczędnościami  Polskiej Organizacji Turystycznej i wysokimi kosztami za stoisko, stoisk było mniej. W związku z tym i oferta skromniejsza. Polscy wystawcy zajmowali tylko połowę hali. Brakowało, znanego z wcześniejszych lat, splendoru polskiego wystąpienia, kiedy cały pawilon był wypełniony naszymi wystawcami, odbywały się koncerty chopinowskie na żywo, liczne degustacje polskiej kuchni, a wystawcy prześcigali się w konkursach przyciągających odwiedzających do stoisk. Motywem przewodnim naszej oferty była turystyka aktywna, głównie – wodna, co dało się zauważyć w wystroju graficznym niektórych stoisk (zdjęcia plaży w Kołobrzegu, portu w Szczecinie, Kanału Ostródzko-Elbląskiego i Mazur).

     Wrocławski Hydropolis przygotował liczne eksperymenty z wodą, a gości na stoisku witał mówiący w kilku językach i tańczący robot. Również na stoisku Dolnego Śląska wyeksponowany był ponton, którym promowano spływy Przełomem Bardzkim. Region Zachodniopomorski, oprócz materiałów promocyjnych, do prezentowania walorów turystycznych obszaru wykorzystał łódki (żaglówkę). Największym zainteresowaniem gości cieszyło się stoisko Warmii i Mazur, a odwiedzających przyciągała makieta pochylni Oleśnica, będącej częścią znanego szlaku na Kanale Ostródzko – Elbląskim.
 


Makieta Kanału Ostródzko-Elbląskiego przyciagała uwagę zwiedzających
 

     Zapach piernikowego ciasta, zwabił wielu gości do stoiska Toruńskiego Muzeum Piernika, przygotowanego w ramach promocji Złotego Certyfikatu POT 2017. – Stoisko Żywego Muzeum Piernika w Toruniu, na którym odbywały się warsztaty pieczenia i zdobienia pierników, było dowodem, że polskie wyroby cukiernicze zawsze zrobią furorę. Podobną politykę zainteresowania swoją ofertą, zastosowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na stoisku promowało agroturystykę. Była, więc słomiana makieta wiejskiej zagrody i warsztaty rękodzielnicze. Okazuje się, że nowoczesność, nowoczesnością, a ludziom znużonym wielkomiejskim hałasem, pośpiechem – marzy się, sądząc po tłumie gości garnących się do nauki tkania bieżników, haftowania serwet – kurna chata.

     Pytałem kilkoro potencjalnych amatorów tego typu odpoczynku, dlaczego agroturystyka na polskiej wsi a nie np. w Portugalii? Jedna z pań (Niemka),odpowiedziała, że w Portugalii, owszem , byli z mężem, ale nawet na wsi , czuli się, jak w pensjonacie. Wielu gości, spokoju nie ma, klimatu wsi także nie ma. Mąż dodał, że czuł się, jakby wcale nie wyjechał z Niemiec, ponieważ na każdym kroku, spotykał swoich ziomków. Do jedzenia dostawał owoce morza w różnej postaci, wino i owszem było słońce, ale pierogów z różnym nadzieniem, jakie robiła gospodyni, u której spędzali państwo urlop w Polsce, nie było nigdzie. A przy tym, było spokojnie, pachniało rano świeżą trawą i lasem, a tylu świergocących wróbli na drzewie, to on dawno nie widział. Odpoczęli, zwiedzili trochę, na targu w pobliskim miasteczku kupili różne wiklinowe kosze i coś tam jeszcze, i… wrócili do domu. Wnioski dla organizujących tego typu wypoczynek pozostawiam do przemyślenia, bo chętni są. 

     Ciekawe były również oferty gospodarstwa agroturystycznego Julianówka koło Mińska Mazowieckiego oraz pensjonatu na Wichrowe Wzgórze w Chmielnie na Kaszubach. Coraz śmielej, fachowo i z dobrą jakościowo ofertą, występują polskie sanatoria. Oferują, oczywiście, polskie usługi prozdrowotne w polskich uzdrowiskach. Na stoisku, seniorzy mogli zasięgnąć informacji eksperta o polskich uzdrowiskach, profilach leczniczych oraz warunków zgłoszeniowych i refundacyjnych. Ofertę polskich sanatoriów prezentowali: Uzdrowisko Świnoujście, Uzdrowisko Kołobrzeg oraz obiekty Polskiej Grupy Uzdrowisk: Uzdrowisko Cieplice, Uzdrowisko Świeradów, Uzdrowisko Duszniki, Uzdrowisko Kudowa, Uzdrowisko Polanica i Uzdrowisko Połczyn. Po raz pierwszy na targach ITB pojawiła się oferta Uzdrowiska Konstancin, Uzdrowiska Nałęczów i Uzdrowiska Kamień Pomorski, które były reprezentowane przez Biuro Podróży POL REISEN. Dodatkowo, oferta Uzdrowiska Nałęczów była prezentowana na stoisku Województwa Lubelskiego. 

     Odwiedzający strefę uzdrowisk mogli skorzystać z masaży i zabiegów na stoisku Uniejowa.Byli chętni, do skorzystania z takich zabiegów i będą oni prawdopodobnie potencjalnymi kuracjuszami któregoś z polskich sanatoriów. Dowiedziałem się od przedstawiciela reprezentującego niemiecki odpowiednik naszego NFZ, że chętnych niemieckich pacjentów do korzystania z leczenia sanatoryjnego w Polsce jest już tak dużo, że niemieckie kasy chorych, po certyfikacji polskiego uzdrowiska, wysyłają oficjalnie niemieckich kuracjuszy do niego. Moim zdaniem, Szanowni Dyrektorzy polskich sanatoriów, gra warta świeczki. Tyle o sanatoriach i ich możliwościach.

     Kolejny obiekt, już bardzo popularny wśród turystów – to Kopalnia Guido z Zabrza. Na stoisku, goście mogli obejrzeć film z ekranu umieszczonego w multimedialnej bryle węgla o tej najgłębszej w Polsce kopalni. Ciekawą ofertę przedstawiła Warszawa – promująca pobyty i zabytki stolicy, nowo otwarte nadwiślańskie bulwary oraz ofertę imprez kulturalnych. Warszawskie Przedsiębiorstwo Turystyczne WPT 1313 oferowało zwiedzanie Warszawy w stylu PRLu, znanymi ze „Zmienników” taksówkami Fiat 125p oraz zabytkowym autobusem Jelcz (znanym „Ogórkiem”). Biuro Podróży Poland Active z Krakowa zaprezentowało bogatą ofertę wycieczek po Krakowie i Małopolsce z uwzględnieniem wycieczek dedykowanych osobom niepełnosprawnym. Brawo, że ktoś nareszcie uwzględnił takich turystów. Podpowiadam. Na organizowanie wypoczynku dla niepełnosprawnych jest zapotrzebowanie. Zainteresowani niech wezmą to pod uwagę. Podobała mi się oferta Giżycka, Iławy oraz województw: Lubuskiego i Świętokrzyskiego. Nie było tym razem, niestety, Śląskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej oraz Pomorza z Gdańskiem.
 


Toruńskie pierniki - samodzielne wykonanie dla wielu osób było atrakcją
 

     Wydawnictwo Targowe ABC z Poznania zaprezentowało ciekawy „Katalog Polskiej Turystyki” zawierający bogatą ofertą bazy noclegowej i atrakcji turystycznych z całej Polski. Podczas targów, dla gości odwiedzających Polskie Stoisko Narodowe, przygotowano również szereg imprez towarzyszących. Na scenie odbywały się prezentacje wystawców i konkursy, a na dużym ekranie wyświetlano filmy, promujące wystawców i atrakcje turystyczne Polski. Wśród filmów promujących Polskę można było zobaczyć np.: „Zamki i pałace” tworzące magiczną scenerię dla rodzin lubiących przygody; „Nowoczesna Polska”- film opowiadający o grupie studentów z Politechniki Białostockiej, pracującej nad prototypem łazika marsjańskiego, „Zabytki UNESCO”, które są świadkiem sentymentalnej podróży pary seniorów, powracającej do miejsc przez siebie ukochanych. Film „Parki Narodowe”, które tworzą odmienne światy dla poszukujących przygód dwójki przyjaciół. Majestatyczna przyroda, przepiękne plenery, które na żywo obejrzeć można jedynie w Polsce. Te filmy, to dobry pomysł. Takich zachwytów, zdziwienia, że są takie miejsca, słuchałem z lubością. Gości częstowano przy tym polskimi jabłkami oraz wodą mineralną „Staropolanką”, która promowana była jako Polska Woda z Uzdrowiska. Rozdawaną ją na stoisku Polskiej Grupy Uzdrowisk, w polskiej kawiarni i w obrębie Polskiego Stoiska Narodowego.

     Wieczorem, drugiego dnia targów, na scenie polskiego stoiska, odbył się happy hour, na którym gości częstowano potrawami kuchni polskiej oraz napojami. Tu było gości! Odbyły się: konkurs wiedzy o Polsce, skierowany głównie do zagranicznych gości oraz loteria wizytówek. Szczególną atrakcją wieczoru był występ przedstawicielek Kaszub, które śpiewały, w języku kaszubskim oczywiście, znaną w tym regionie piosenkę „KASZËBSCZÉ NÓTË”, czyli „Kaszubskie Nuty”, (pieśń ta jest wyliczanką, zamiast nut, na pięciolinii umieszczone są rysunki podstawowych narzędzi i przedmiotów, używanych w gospodarstwie, widły, grabie, motyki - stąd nazwa Kaszubskie Nuty.

     Polskie Stoisko Narodowe zostało również docenione przez studentów CBS (Cologne Business School) w Kolonii, którzy kontynuując 18. letnią tradycję nagradzania najlepszych stoisk, pierwsze miejsce w kategorii Europa - przyznali właśnie Polsce. Powodem wybrania Polski była nie tylko bogata oferta atrakcji i aktywności na stoisku, ale również tradycyjna polska gościnność i profesjonalna obsługa. Największe wrażenie na jury zrobiły pokazy wyrobu i wypieku piernika toruńskiego, przygotowane przez Żywe Muzeum Piernika z Torunia – Złoty Certyfikat POT 2017.

     Nie obyło się bez przykrych niespodzianek. W tym roku POT przygotował wiele obostrzeń i niekorzystne zasady dla wystawców. Przedstawiciele wystawiających się przedsiębiorców skarżyli się na brak możliwości łączenia się kilku partnerów w jedno stoisko w celu minimalizacji kosztów, (są wysokie i mniejsze podmioty nie mają szans na zorganizowanie własnego stoiska, a tym samym przedstawienie swojej oferty). Dało się to odczuć już pierwszego dnia, gdy Przedstawiciele POT robili, w niezbyt elegancki sposób, nagonkę na wybrane stoiska, na których wystawiało się kilka firm partnerskich. Przywilej wspólnego organizowania stoiska miały tylko ROTy, LOTy, urzędy marszałkowskie oraz urzędy miast i powiatów. Nowe restrykcje uniemożliwiały zapraszanie partnerów na rozmowy przy stolikach zlokalizowanych na stoiskach. Myślę, że organizacji branżowej, takiej jak POT powinien przyświecać cel propagowania turystyki (taki jest m/n zapis w statucie). Można było pomyśleć nad zaproponowaniem wystawcom z mniej zasobną kieszenią, rozwiązań, które i POT-owi i owym podmiotom, przyniosłyby korzyści. Wiadomo, że tych „drobnych” przedsiębiorców jest sporo (biura podróży, hotelarze, przewoźnicy i inni). Przy takim biurokratycznym potraktowaniu imprezy, jaką są targi branżowe rezultaty są widoczne – coraz mniej wystawców. Czy o to chodzi Polskiej Organizacji Turystycznej?

     Wracając do targów. Prawdopodobnie ze względu na oszczędności finansowe, POT zrezygnował w tym roku z transmisji telewizyjnej wydarzeń targowych.Wielu stałych bywalców polskiej hali pytało, dlaczego w tym roku nie ma transmisji telewizyjnej w internecie. Mimo wszystko, polski pawilon odwiedziło wiele ludzi, zainteresowanych pobytem w naszym kraju. Targi nie ograniczały się jedynie do obecności polskiego pawilonu. W innych pawilonach także byli wystawcy ze swoją ofertą. Było wesoło, na niemal, co drugim stoisku występy artystyczne oraz degustacje regionalnych potraw. Wystroje stoisk nawiązywały do danego kraju i regionu, zawierały np. charakterystyczne elementy architektury, ornamentykę itp.

     Do ciekawych, moim zdaniem, stoisk należały ekspozycje niemieckie, amerykańskie oraz krajów egzotycznych i arabskich np.: Argentyna, Chiny, Malezja, Indonezja, Izrael, Chile, Meksyk, Kostaryka oraz Włochy i Austria. Oferta podobnie jak w Polsce: pobyty stałe w kurortach, wycieczki objazdowe, kuracje w sanatoriach. Tradycyjnie  atrakcyjną ofertę miały stoiska niemieckich biur podróży np.: Sun Express, które przygotowało stoisko w formie plaży, Fit Reisen – specjalizujące się w turystyce uzdrowiskowej i Gebeco. (Wspominam o tym, ponieważ wielu polskich turystów korzysta z oferty niemieckich biur podróży). Byli przewoźnicy, a zwłaszcza linie lotnicze Lufthansa, które prezentowały wygląd kabin swoich samolotów. Goście mogli zasiąść w fotelach montowanych w klasie biznes, na rejsach atlantyckich. Niemieckie supermarkety, zajmują się już nie tylko sprzedażą mąki i cukru, ale.. także sprzedażą usług turystycznych i to po bardzo atrakcyjnych cenach. Jak powiedział mi Przedstawiciel Lidla - ta sieć posiada biuro podróży Lidl Reisen.- „mamy biuro i odnotowaliśmy tendencję zwyżkową.” Ciekawe oferty miały: Saksonia, Brandenburgia, Badenia – Wirtembergia, Saksonia – Anhalt z Wolfsburgiem i miasteczkiem Volkswagena (Autostadt) oraz Dolna Saksonia – tu również można było znaleźć ofertę pobytów wakacyjnych dla osób niepełnosprawnych. Można to było zauważyć nawet w wystroju stoiska np. kosze plażowe z podjazdem dla wózków.

     Oprócz prezentacji ofert turystycznych krajów, regionów i przedstawicieli branży turystycznej, były również hale, w których prezentowano rozwiązania informatyczne dla branży turystycznej np. systemy rezerwacyjne, wyszukiwarki ofert, portale pośredniczące, jak np. Booking.com, systemy dla hoteli, czy aplikacje mobilne. Pomyślano również o przyszłej kadrze turystycznej i w specjalnej strefie „kariery”- prezentowały się szkoły i uczelnie turystyczne. Odbywały się również warsztaty o specyfice studiów na kierunkach turystycznych i pracy w turystyce. Polskich przedstawicieli ani w polskim pawilonie, ani w tym, ze swoją ofertą nie było. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również stoiska armatorów oferujących wycieczkowe rejsy rzeczne i morskie. Z tej formy turystyki, korzysta, poprzez biura niemieckie, wielu Polaków. Są mile widziani, więc o tym piszę.

     Targi oprócz prezentacji ofert i nawiązywania kontaktów handlowych mają jeszcze jedno duże znaczenie dla branży. Stanowią również możliwość poszerzenia swojej wiedzy poprzez udział w licznych, prezentacjach, warsztatach, szkoleniach i konferencjach. (O tym pisałem wyżej). Co było na ITB? Właśnie z myślą o wystawcach i gościach B2B oraz mediach, odbył się coroczny ITB Kongress, będący największym światowym kongresem turystycznym. W jego ramach odbyło się 150 różnych konferencji, prowadzonych przez 400 renomowanych specjalistów, dzięki którym przedyskutowano ponad 300 tematów. W kongresie udział wzięło ponad 28.000 gości B2B.
Kongres ten podzielony był na kilka segmentów: segment przyszłości i innowacyjności branży, segment innowacyjności w branży hotelarskiej, segment marketingu i procesu sprzedaży, specjalistyczny blok poświęcony technologii CRS, blok destynacji turystycznych, podczas którego eksperci dyskutowali o problemach poszczególnych krajów i regionów i metodach zarządzania turystyką na szczeblu regionalnym, blok poświęcony tematyce produktu MICE oraz specjalistyczne forum poświęcone turystyce wellness, podczas którego specjaliści przedstawiali najlepsze praktyczne przykłady poświęcone tematyce wellness & spa.

     Oprócz ITB Kongresu odbyły się konferencje prasowe przygotowane przez wystawców. Jedną z nich była konferencja znanej w Europie sieci hosteli i hoteli A&O, (polecam tę markę, wygodna, obiekty - zwykle w centrum miasta, na każdą kieszeń), podczas której dyrektor A&O Oliver Winter, przedstawił dziennikarzom nowości, jakie czekają na przybyszów. Zapowiedziane zostały zarówno zmiany wystroju pomieszczeń ogólnodostępnych, pokoi jak również nowe logo firmy. Dyrektor O. Winter wspomniał również o nowo otwartych obiektach w Wenecji i Kopenhadze. Ekspansja sieci nie ominie również Polski, gdyż zapowiedziane zostało otwarcie obiektu A&O w Warszawie.

     Jak co roku, targi te przyciągają wielu przedstawicieli branży i zwiedzających indywidualnych. W tym roku odwiedziło je 110 000 gości B2B oraz 60 000 zwiedzających indywidualnych. Branżyści wiedzą, że temat targów, to studnia bez dna. W swoim reportażu odnotowałem, to co, moim zdaniem, mogłoby zainteresować, ludzi i tych z branży, którzy z różnych względów na targi przyjechać nie mogli, i tych którzy szukają informacji, gdzie i jak spędzić urlop? Zatrzymałem się w opisie na dłużej przy polskiej ofercie, bo to przecież ważna sprawa. O innych napisałem mniej, ponieważ wszystkiego opisać się nie da. Życzę wszystkim wystawcom, by ich zamierzenia się spełniły, by pozyskani klienci i kontrahenci do nich wracali, a turystom – bezpiecznego, dobrego wypoczynku. Organizatorom - sukcesu i ludzkiej rozwagi w organizacji przyszłorocznej edycji tych prestiżowych targów.

Tekst: Bartosz Karwacki, zdjęcia: Bartosz Karwacki i Piotr Żyła
Galeria

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook