Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2022-01-19 22:46

    Skąd wzięła się nazwa Karpacz? Czy w Karkonoszach znajdziemy nazwy "tatrzańskie"? Kogo nazywa się „pierwszą damą karkonoskich opowieści”? Kto ma więcej Karkonoszy? My czy Czesi? Gdzie w Karkonoszach miała staną olbrzymia pieczarka? To tylko niektóre z zagadek, jakie znalazły się w najnowszej książce Waldemara Brygiera i Anny Zygmy, zatytułowanej "555 zagadek o Karkonoszach". Aby poznać wszystkie tematy (zagadki) poruszone w książce, trzeba zatem przeczytać ich jeszcze 550!

  • 2021-12-03 10:44

    Blisko dwie dekady minęły od wyda­nia pierwszego srebrnogórskiego albumu „Srebrna Góra. Spojrzenie w przeszłość". Przez ten czas intensywnie poszukiwaliśmy kolejnych ilustracji i pocztówek, zdobywa­liśmy nowe informacje o tym niezwykłym miasteczku i górującej nad nim twierdzy. Efektem naszych wysiłków jest album, który z przyjemnością oddajemy teraz w Państwa ręce: „Srebrna Góra. Zwierciadło czasu"

  • 2021-11-27 09:37

    Dawno, dawno temu… – każde dziecko Wam powie, że tak zaczynają się wszystkie dobre opowieści. W tej książce znalazł się zbiór legend i historii powtarzanych szeptem, z ust do ust, przez zaaferowanych mieszkańców śląskich miejscowości położonych w pobliżu naszych pięknych, rodzimych zamków i pałaców lub pozostałych po nich ruin

  • 2021-10-13 08:22

    Jak funkcjonował tajny zakład prowadzący strategiczną produkcję na potrzeby jednego z mocarstw zimnej wojny? Czy był zamaskowany głęboko pod ziemią i niemożliwy do wykrycia przez samoloty rozpoznawcze wroga? Czy jego załogę odizolowano od społeczeństwa? W przypadku obiektu, któremu na potrzeby toczącego się śledztwa nadano kryptonim J.G., rzeczywistość była zgoła odmienna. Zakład rozpoczął funkcjonowanie kilka lat po zakończeniu drugiej wojny światowej

  • 2021-09-01 21:40

    Komiks autorstwa rysownika Michała Stawickiego oraz historyka Arnolda Kordasiewicza wydany został przez Urząd Miasta w Dzierżoniowie w nakładzie 10 tysięcy egzemplarzy na matowym kredowym papierze. Na 28 stronach komiks przedstawia historię Zakładów Radiowych od przybycia założycieli fabryki w 1945 roku, poprzez moment położenia kamienia węgielnego pod budowę nowego zakładu w 1964 roku aż do 2006 roku, czyli od produkcji telewizora „Tosca” do zakończenia działalności firmy Diora

Które z n/w pasm jest Twoim ulubionym?
Sonda
Wizyt:
Dzisiaj: 576Wszystkich: 12573599

Rudawy Janowickie: Wśród skał i ruin

Trasa: Janowice Wielkie – Zamek Bolczów – Skalny Most – Starościńskie Skały – Fajka – Przełęcz Karpnicka – Schronisko „Szwajcarka” – Krzyżna Góra – Sokolik – Bobrów – Wojanów. 17,8 km [5 h 46 min]

     Z dworca PKP w Janowicach Wielkich szlak zielony wiedzie na południe ulicą Wojska Polskiego, a następnie Zamkową. Warto jednak wcześniej pójść 200 metrów wzdłuż torów w kierunku ulicy 1 Maja i zobaczyć stary, drewniany drogowskaz turystyczny. Wskazuje on drogę na dworzec kolejowy (wyrzeźbiony podróżny ciągnący walizki za sobą) i do Miedzianki (pan pchający beczkę), gdzie kiedyś istniał popularny browar (podobnie, jak i dzisiaj).
 


Ruiny zamku Bolczów. Fot. Takasamarasa / Wikipedia
 

     Zielony szlak opuszcza miejscowość i wspina się powoli do ruin średniowiecznego zamku Bolczów. Jeszcze przed ostatnią wojną była tutaj restauracja, a nawet schronisko młodzieżowe, dzisiaj pozostały już tylko dobrze zachowane i malownicze ruiny. Z punktu widokowego na zamku widać m.in. Sokoliki. Od zamku idziemy czarnym szlakiem łącznikowym, który doprowadzi nas do szlaku niebieskiego. Nim w prawo schodzimy do drogi jezdnej, którą przekraczamy i dalej równie wygodną drogą dochodzimy do Skalnego Mostu. Charakterystyczna grupa skalna położona jest nieco od drogi, dlatego trzeba uważać, by jej nie przeoczyć. Od Skalnego Mostu idziemy jeszcze kilkaset metrów drogą, po czym schodzimy z niej w prawo i wspinamy się na malownicze Starościńskie Skały, dawniej wchodzące w skład założenia ogrodowego majątku w Karpnikach.

     Od skał, cały czas w lesie, idziemy w kierunku północno zachodnim, mijając po drodze kolejną znaną skałę, zwaną z powodu swego kształtu Fajką. Ta również nie jest położona przy samym szlaku i najlepiej zobaczyć ją można z odległości, już po jej minięciu. Od Fajki schodzimy na Rozdroże pod Jańską Górą, skąd wygodną drogą na Przełęcz Karpnicką. Tutaj w sezonie znajduje się bufet i kiosk z pamiątkami. Na przełęczy przekraczamy szosę z Karpnik do Janowic Wielkich i leśną drogą podchodzimy (ostatni odcinek stromy) do schroniska „Szwajcarka”, zbudowanego w 1823 roku w stylu tyrolskim.

     Od schroniska idziemy czarnym szlakiem (razem z niebieskim, czerwonym i zielonym) do miejsca zwanego Husyckimi Skałami. Tutaj z prawej znajduje się punkt widokowy z panoramą Sokolika. Od Husyckich Skał idziemy w górę na wierzchołek Krzyżnej Góry (654 m). Na szczycie potężnych skał znajduje się platforma widokowa z żelaznym krzyżem, udostępniona wykutymi w skale stopniami. Ze szczytu schodzimy z powrotem do Husyckich Skał i następnie w lewo za znakami czerwonymi schodzimy na tzw. Przełączkę, skąd wspinamy się na Sokolik (642 m), na którego szczycie również znajdują się skały z platformą widokową, udostępnioną w tym wypadku metalowymi schodami.

     Z Sokolika schodzimy do Przełączki, gdzie skręcamy w prawo i za znakami zielonymi idziemy w kierunku Wojanowa. Na początku miejscowości bajkowy w swej formie pałac z XIX wieku. Potem przechodzimy na prawy brzeg Bobru i idziemy przez wieś. W Wojanowie warto zobaczyć pałac. Kolejny znajduje się po drugiej stronie rzeki, w Łomnicy. Stąd już przysłowiowy rzut kamieniem do stacji kolejowej w Wojanowie.

Waldemar Brygier - NaszeSudety
 

 

 

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

  • Tomasz Drożdż2020-05-14 09:46

    Opisany spacer też prowadzi przez malownicze i niezbyt uczęszczane (poza weekendami) tereny. Można skrócić pierwszą część drogi korzystając z wygodnego zielonego szlaku. Chyba własnie gdzieś przy zielonym szlaku, po lewej stroni idąc z Janowic Wlk. leżą całkiem dobrze zachowane elementy kamiennej ławki.
    Ze Szwajcarki zmęczeni drogą mogą zejść niebieskim szlakiem wprost do przystanku kolejowego Trzcińsko.
    A w latach 50 ub. wieku mój Ojciec zamieścił w czasopiśmie Świat zdjęcia zdewastowanego schroniska Hitlerjugend na zamku Bolczów, które ilustrowały jego artykuł o potrzebie ratowania tego schroniska. Szkoda, że nie dało się tego schroniska uratować, bo miejsce jest klimatyczne.

  • Tomasz Fraszczyk2020-05-14 07:21

    Rudawski klasyk można powiedzieć :)

    W nawiązaniu do mało znanej historii schroniska na zamku Bolczów, polecam dłuższy artykuł na ten temat:

    www.parawedrowna.pl/2020/04/schronisko-zamek-bolczow.html

Komentarz
Facebook