Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2019-12-22 09:01

    Rok 2019 przyniósł wiele ciekawych pozycji wydawniczych, które wzbogaciły księgozbiory niejednego miłośnika Sudetów. Z pewnością do grona najcenniejszych, najbardziej wartościowych pozycji należy kolejny tom potężnej monografii Gór Izerskich, tym razem z podtytułem „O historii i sztuce do 1813 roku” (O historii a umění do roku 1813). Wydana przez Wydawnictwo RK, książka liczy sobie blisko 460 stron

  • 2019-12-20 09:08

    Towarzysząca wystawie "Willmann. Opus magnum" książka ma odmienny charakter od tych wszystkich - a wydano ich niemało, zwłaszcza ostatnimi czasy - które świadczą o jego ponadprzeciętnym talencie artystycznym. Do tej publikacji zaprosiliśmy tylko niewielu historyków i konserwatorów sztuki, natomiast przede wszystkim zapraszaliśmy profesjonalistów szeroko pojętej nauki i kultury

  • 2019-12-13 11:07

    Jest takie miasto, do którego w 1945 roku przyjechała Triller, Eugenia Triller, i ocaliła je od zapomnienia. O godzinie 11.45 podają tam obiad składający się z błękitnego pstrąga górskiego i tzw. śląskiej bomby, a w eleganckich kieliszkach kołysze się wino Karkonoszy. Miłośnicy wycieczek wyruszają tramwajem z placu Zamkowego do Sobieszowa i dalej pieszo wędrują na zamek Chojnik. Kinomani szturmują salę teatralną „Apollo” ze szklanym świetlikiem na suficie

  • 2019-11-21 22:53

    Zamek Chojnik w Sobieszowie to górska warownia wzniesiona przez książąt piastowskich dla obrony Śląska przed najazdem wrogów. Dziwnym i tragicznym zbiegiem okoliczności przetrwała dokładnie tak długo, jak żywot tego rodu! Ostatni z dynastii Piastów Śląskich zmarł w 1675 roku. W tym samym roku w zamek uderzył piorun, powodując wielki pożar. Warownia nigdy nie została odbudowana przez Schaffgotschów,  jeden z najzamożniejszych rodów na Śląsku

  • 2019-11-19 22:28

    Michael Willmann (1630-1706) był bez wątpienia najwybitniejszym śląskim malarzem, autorem tak znakomitych dzieł jak lubiąski cykl Męczeństw Apostołów czy dekoracja freskowa w kościele pw. św. Józefa w Krzeszowie. W świadomości przeciętnego mieszkańca Śląska wciąż jednak pozostaje on artystą mało znanym, na temat którego często powielane są błędne informacje i obiegowe opinie

Które z n/w pasm jest Twoim ulubionym?
Sonda
Wizyt:
Dzisiaj: 303Wszystkich: 3909251

Sokoły zniknęły z gniazda

2015-04-26 07:38

     Już trzeci rok z rzędu możemy mówić o pechu sokołów wędrownych, które w Teplickich Skałach próbują zakładać swoje gniazda i wychować młode. Trzy małe sokoły miały w tym roku możliwość wylotu z gniazda i zasilenia tym samym populację tych drapeżników, stało się jednak inaczej - małe sokoły zniknęły z gniazda...

     Petr Kuna, pracownik Parku Krajobrazowego (CHKO Broumovsko) mówi, że sokoły urodziły się w ubiegłym tygodniu. Doświadczona para wybrała bezpieczną wydawałoby się szczelinę skalną, młodym ptakom sprzyjała też dobra pogoda. Rodzice pieczołowicie opiekowali się młodymi, często je karmiąc. Jeszcze we wtorek wieczorem w gnieździe były trzy, ledwo opierzone maluchy, a w środę rano okazało się, że gniazdo jest puste.

     Mimo, że sokoły wędrowne są na szczycie łańcucha pokarmowego, to młode osobniki mają swoich wrogów. Nie wiadomo, co stało się w nocy, ale najprawdopodobniej na gniazdo napadł puchacz, gatunek podobnie jak sokół wędrowny, podlegający ochronie – dodaje Petr Kuna.

     W przeszłości zdarzały się próby wykradzenia jajek przez ludzi. Strażnicy byli na to przygotowani i w miejscu ich gniazdowania zainstalowane zostały pułapki fotograficzne, które rejestrowały ruch w okolicach gniazda. Nie zarejestrowały żadnych osób, na miejscu nie znaleziono też żadnych śladów obecności człowieka. Przyrodnikom w ustaleniu tego faktu pomogła náchodzka policja.

     Dla wielu miłośników przyrody wielką atrakcją była możliwość obserwowania sokołów przez lunetę zamontowaną w dużej odległości od gniazda. Umieszczona na stałe dawała możliwość podziwiania młodych drapieżników. Punkt widokowy odwiedziło ponad trzysta osób, niektóre z grup przyjeżdżały specjalnie w skały, by móc zobaczyć niecodzienny widok. Obserwacje zainaugurowano w 2012 roku, rok później młode nie przeżyły z powodu silnych deszczy i niesprzyjającej pogody, a w 2014 roku dorastające młode zabił puchacz. Rok 2015 jest trzecim z rzędu, pechowym rokiem dla sokołów wędrownych.

Waldemar Brygier – NaszeSudety.pl na podstawie: Pavel Bednář, denik.cz
  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook