Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2017-10-13 20:32

    Album z fotografiami Louisa Hardouina, mistrza sztuki kulinarnej, który od 1909 do 1926 roku kierował kuchnią na dworze Hochbergów w Książu. Wielkiej pasji fotograficznej Francuza zawdzięcza Książ unikatowe zdjęcia, cudem ocalałe w zbiorach rodzinnych. Są to obrazy zatopionej w zieleni dumnej bryły zamku i jego okolic, arystokratycznych właścicieli i zatrudnianych przez nich pracowników. Hardouin uchwycił swoim aparatem krajobrazy wszystkich pór roku – tutejszą florę i faunę...

  • 2017-10-13 20:29

    Prezentowana monografia poświęcona krzyżom kamiennym, tym pomnikom przeszłości, które zdają się nieść ze sobą nieprzenikonione tajemnice dramatycznych wydarzeń sprzed stuleci, łączy cechy pracy naukowej i popularyzatorskiej. Dlatego może po nią sięgnąć nie tylko historyk, ale każdy czytelnik zainteresowany tym tematem albo historią swojej małej ojczyzny. Autorzy przedstawiają w książce oryginalne ustalenia, których dokonali na podstawie szczegółowo udokumentowanej ogromnej kwerendy

  • 2017-10-08 20:41

    Wydawnictwo Replika wydało w ostatnim czasie ciekawe książki, które zapoznają czytelników z dziejami, tajemnicami i legendami dwóch popularnych wśród miłośników Sudetów zamków: Czocha i Grodno. Polecamy je uwadze naszych czytelników, podobnie jak i kilka innych książek, które ukazały się nakładem Repliki. Poniżej prezentujemy je w formie krótkich opisów, wszystkie tytuły dostępne są w naszej Sudeckiej Księgarni Wysyłkowej…

  • 2017-09-27 15:30

    Ponad siedem dekad upłynęło od zakończenia II wojny światowej, a nikt do tej pory nie był w stanie wyjaśnić najbardziej tajemniczego okresu w dziejach zamku Czocha, czyli tego, co się tam działo w okresie II wojny światowej. Dopiero nam udało się dotrzeć do prawdy i odnaleźć materiały, które mówią wprost: do czego służyła rezydencja Ernsta Gutschowa, czym się tu zajmowano, co wytwarzano i jaki to miało wpływ na powojenne losy tego obiektu

  • 2017-09-27 14:23

    "Tajemnice dolnośląskich zamków" Marka Perzyńskiego to zbeletryzowany przewodnik z jego autorskiej serii "dla dociekliwych". Autor dowodzi, że nawet tak znany obiekt, jak zamek Książ, czeka dopiero na badaczy. Co zadziwiające, na odkrywców czekają też nie mniej znane turystom zamki: Bolków, Grodziec, Grodno, Kliczków. Braki w wiedzy o historii tych obiektów to konsekwencja m.in. przerwania nici historycznej 

Wizyt:
Dzisiaj: 2217Wszystkich: 2095990

Stóg Izerski

Po lewej: pocz. XX wieku; po prawej: lata 80-te XX w.; źródło: goryizerskie.pl
Po lewej: pocz. XX wieku; po prawej: lata 80-te XX w.; źródło: goryizerskie.pl
kota: 1108 m
fundator: RGV - Towarzystwo Karkonoskie
konstrukcja: drewniana
wysokość: 19 m
otwarta: lipiec 1892 r.
zniszczona: 1907 r.

 

kota: 1108 m
fundator: ?
konstrukcja: drewniana                                .
wysokość: ok. 20 m
otwarta: 1954 r.
zniszczona: 1990 r.


     Pod koniec XIX w. członkowie sekcji Riesengebirgsverein (RGV) Czerniawa-Unięcice wyszli z propozycją budowy wieży widokowej na Tafelfichte (Smrku), ale z racji tego, że taka inwestycja przekraczała możliwości sekcji, zwrócono się do władz organizacji o pomoc. W 1891 r. na zebraniu Zarządu Głównego RGV w Gryfowie postanowiono, że wieża powinna powstać na Heufuder (Stogu Izerskim). Inwestycją zajęła się więc sekcja z Bad Flinsberg (Świeradów-Zdrój).

     Na Stogu Izerskim Schaffgotschowie udostępnili grunty i przeznaczyli drewno na potrzeby budowli. Dumnie panujący nad okolicą Heufuder był atrakcją zarówno dla Świeradowa jak i Czerniawy-Zdrój, a także dla pobliskiej Pobiednej. Miejscowości te również przyłączyły się do przedsięwzięcia. Istniała już wówczas sieć dróg ułatwiająca transport budulca - w 1889 wybudowano nawet drogę w pobliże szczytu.

     Po 10 tygodniach prac, w czerwcu 1892 roku na Heufuder powstała drewniana konstrukcja o wysokości 19 m. Zrezygnowano z osłon przeciwwiatrowych, aby silne jesienno-zimowe wiatry nie miały dodatkowego punktu zaczepienia i nie wywoływały szkód. Drewno darowane przez hrabiostwo było świeże, niewysuszone i nieimpregnowane, więc wieża wymagała szczególnej opieki przez kilka pierwszych lat. Zadania podjęła się świeradowska sekcja RGV. Raz do roku smarowano całą konstrukcję, od fundamentów po szczyt, oleistą powłoką o zapachu smoły.

     Koszt budowy wieży na Stogu nie został w dokumentach dokładnie określony - nikt nie wycenił drewna, które przekazali Schaffgotschowie. Z ksiąg rachunkowych świeradowskiego RGV wynika, że budowa fundamentów i pozostała robocizna kosztowały 879 złotych marek. Uroczystości otwarcia wieży odbyły się 29 czerwca 1892 roku. Rozpoczęły się o godzinie 13:00 przy Domu Zdrojowym, skąd po odegraniu podniosłego hejnału wszyscy udali się na Stóg Izerski. Po dwugodzinnych przemówieniach i podziękowaniach kierowanych do budowniczych i fundatorów, udano się z powrotem do kurortu. Świętowano do późnych godzin wieczornych na tarasie Domu Zdrojowego.

     Niestety wieża nie posłużyła turystom zbyt długo. 23 października 1907 roku przez cały Wysoki Grzbiet Gór Izerskich przeszła nawałnica. Szalejąc przez dwie godziny zniszczyła szeroki pas lasu na odcinku 12 km. Żywioł nie ominął Stogu Izerskiego. Jak wielkie uczynił spustoszenie świadczy fakt, że jeszcze 3 lata później, w 1910 roku prasa informowała o trwających pracach przy usuwaniu skutków nawałnicy. W Górach Izerskich pracowali liczni leśnicy i drwale sprowadzeni nawet z Bawarii.

     W 1908 roku dr Josef Siebelt, ówczesny naczelnik świeradowskiego RGV zapowiedział, że następna wieża na Stogu Izerskim, będzie ładniejsza i stabilniejsza. Budulcem miał być kamień. Ogłosił zapotrzebowanie na projekt budowli. Wraz z wieżą planowano także wystawić piękne schronisko. Zgodnie z ówczesną modą, nową wieżę chciano nazwać imieniem cesarza Wilhelma, "któremu Niemcy zawdzięczały końcem XIX wieku zjednoczenie i rozkwit gospodarczy".

    Wybuch I wojny światowej zweryfikował zamiary Towarzystwa Karkonoskiego i na wiele lat zatrzymał jakiekolwiek prace na Stogu. Po wojnie powrócono do planów budowy schroniska lecz według innego niż pierwotny projektu. Na cel ów wyemitowano m. in. papiery wartościowe i dopiero w 1924 roku udało się wybudować piękny budynek w stylu śląskim. Planowano także budowę drewnianej wieży w pobliżu schroniska. Nie wystarczyło jednak na nią funduszy.

     Po zakończeniu II wojny św. Śląsk i część Górnych Łużyc, a wraz z nimi północno-wschodnia część Gór Izerskich przeszły w polskie ręce. Mimo socjalistycznego braterstwa między Polską a Czechosłowacją, granica "przyjaźni" była pilnie strzeżona. W 1954 roku Polacy wybudowali kolejną drewnianą wieżę. Ustawiona na planie trójkąta konstrukcja liczyła ok. 20 m wysokości. Byłą dość skromną budowlą, nieprzystosowaną do zwiedzania. Na niewielki szczytowy podest obserwacyjny wchodzono po 5 drabinach. Miała służyć przede wszystkim jako militarny punkt obserwacyjny. Tę raczej prowizoryczną budowlę ścięto w roku 1990. Jej stan techniczny był wówczas opłakany. Dziś pozostała tylko pamiątka w postaci wystających z ziemi betonowych fundamentów i kikuty niegdysiejszych filarów wieży.

Patrycja Ościak – www.goryizerskie.pl 
(fragment artykułu)

 

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook