Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2020-11-26 23:05

    Ukazująca się w roku jubileuszu 75-lecia polskiej administracji we Wrocławiu oraz 75-lecia wrocławskiego środowiska akademickiego książka w popularnonaukowy sposób przybliża powojenne początki funkcjonowania Uniwersytetu Wrocławskiego i ukazuje wysiłek podejmowany w tym zakresie przez Grupę Naukowo-Kulturalną pod przewodnictwem prof. Stanisława Kulczyńskiego

  • 2020-11-10 21:36

    Od lat panuje przekonanie, że w Karkonoszach nie ma regionalnej kuchni. Wszyscy są przekonani, że obecna kuchnia to przepisy pochodzące przede wszystkim z kresów. Myślimy tak dlatego, że spora część mieszkańców naszych terenów to potomkowie przesiedleńców z przedwojennych kresów Rzeczypospolitej. Nie jest jednak tak do końca. Przecież przed II wojną światową Karkonosze zamieszkiwane były przez ludność, która miała swoje przyzwyczajenia kulinarne

  • 2020-11-10 21:15

    „Geostrada Sudecka. Przewodnik geologiczny” jest trzytomową publikacją opisującą wybrane, interesujące pod względem geologicznym, miejsca w Sudetach i na ich przedgórzu. Geostradą Sudecką nazywana jest trasa turystyczna biegnąca od Bogatyni na północnym zachodzie do czeskiej Opawy

  • 2020-10-21 10:26

    Co jakiś czas prezentujemy Wam nowe mapy, które ukazują się na rynku wydawniczym. Dzisiaj o kilku, które wydały w ostatnim czasie wydawnictwa PLAN (wrocławski i jeleniogórski). Na początek o dwóch mapach, które już wcześniej można było kupić, ale teraz są również w coraz popularniejszej wśród turystów wersji wodoodpornej

  • 2020-10-08 07:35

     "Geostrada Sudecka. Przewodnik geologiczny" jest trzytomową publikacją opisującą wybrane, interesujące pod względem geologicznym miejsca w Sudetach i na ich przedgórzu. Geostradą Sudecką nazywana jest trasa turystyczna biegnąca od Bogatyni na północnym zachodzie do czeskiej Opawy na południowym wschodzie

Które z n/w pasm jest Twoim ulubionym?
Sonda
Wizyt:
Dzisiaj: 10149Wszystkich: 9367556

Z gór wołają o pomoc

2021-01-06 08:55

     Wiosną turyści uratowali Pasterkę. Teraz na ratunek czeka Schronisko na Szczelińcu, którego dzierżawca i pracownicy proszą o pomoc i wsparcie. Maciej Sokołowski w szczerej rozmowie z Agnieszką Góralczyk opowiada o tym, co decyzje rządu tak naprawdę oznaczają dla Schroniska na Szczelińcu i co się stanie, gdy wsparcia zabraknie

     - Uruchomiliście internetową zrzutkę na schronisko. Jak bardzo potrzebujecie wsparcia ludzi i jakiej kwoty, aby przetrzymać kolejne zamknięcie?

     - Tak naprawdę wszystko zaczęło się już wiosną, kiedy też byliśmy zamknięci. Uruchomiliśmy wówczas zbiórkę na Pasterkę. To był nasz pierwszy taki rozpaczliwy krok, który zakończył się dużym wsparciem, bo zebraliśmy ponad 90 tys. zł. To pozwoliło spokojnie przetrzymać ten trudny okres, bo sezon tak naprawdę zaczyna się od majówki, której w tym roku praktycznie nie było. To była ta wiosenna zrzutka, która nam bardzo pomogła. Sezon letni był dobry, ale przyszła jesień. Zamknęliśmy się w okolicach 20 października. Wówczas wszyscy poszliśmy na kwarantannę. Wszystkie inne obiekty jeszcze działały, a my już musieliśmy się zamknąć. Jak się otworzyliśmy po kwarantannie, dzień później zostały znów zamknięte wszystkie obiekty. Trochę pieniędzy uzbieraliśmy latem, ale to Sylwester jest takim najmocniejszym elementem zimy dla nas. Jak się okazało, że go nie będzie, nie będzie ferii i jak logika wskazuje nie będzie pewnie kolejnych trzech miesięcy to pomyślałem, że znów trzeba uruchomić zbiórkę, bo za chwilę naprawdę będzie źle, bo żadnych wsparć na razie nie ma.

     - Nie ma? Rząd wszem i wobec ogłasza, że wsparcie daje?

     - Wszyscy o nim oczywiście mówią, ale tak naprawdę na wiosnę, po 6 tygodniach już było wiadomo jak można aplikować o pomoc, a tu minęły miesiące i nie wiadomo nic. Mowa jest o tym, że wnioski mają być dopiero na przełomie stycznia i lutego, a w ogóle dopiero jak się Unia zgodzi. Nie chcę użyć stwierdzenia palcem po wodzie pisane, bo pewnie to się wydarzy, ale np. czynsze, leasingi musimy płacić non stop. Na wiosnę wszyscy podchodzili do różnych płatności ugodowo, a teraz wszyscy są w stanie przedzawałowym i każdy walczy o swoje. Dlatego skoro wiosna była pod znakiem pomocy Pasterce, jesień postanowiliśmy zrobić pod znakiem Szczelińca, tym bardziej, że Pasterkę zamknęliśmy teraz na cztery spusty. Nikt tam nie przychodzi. Pewne koszty stałe są nadal, ale są one mniejsze niż na Szczelińcu.

     - Dlaczego?

     - Ponieważ Schronisko na Szczelińcu ma bardzo specyficzną naturę techniczną. Ono musi trwać. Budynek barowy został wybudowany w 1845 roku jako budynek letni. Otwierano go w maju, a zamykano we wrześniu. Natomiast od lat 70-tych jest to schronisko całoroczne. Kilka lat temu zdarzyło się tak, że zepsuła nam się pompa, która też jest cudem techniki i woda, która idzie ze schroniska idzie taką rurą naziemną. Jak pompa nam się zepsuła, to przez dwie doby ta woda w tej rurze stała po czym ze względu na to, że była zima zamarzła. I jak raz ta woda pitna zamarzła to odmarzła chyba w kwietniu. Więc cały czas schronisko musi być utrzymywane w stanie ciągłym, musi być ogrzewane itd. Mam znajomych w różnych schroniskach i nasze jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie schronisk, choć nie wygląda. Tu wszystko jest problemem – ścieki, prąd itd. Żeby je utrzymać nie możemy z góry zejść i schronisko zamknąć.

     - A pracownicy? Co się z nimi dziś dzieje?

     - W obu schroniskach teraz pracuje ok. 15 osób. Latem pracowników jest ok. 30 - 40. Teraz mamy trochę ograniczony skład, ale moi pracownicy wciąż pytają czy i kiedy będą mogli wrócić do pracy? Bo chcą pracować. Wiosną szyliśmy maseczki, teraz trochę nie ma sensu, bo rynek jest już nimi przesycony, więc pomalowaliśmy schronisko, zrobiliśmy jakieś drobne remonty, bo ludzie chcą pracować i mogą to chociaż tak robić. Dla ludzi, którzy tu pracują, schronisko jest jak dom. Mają pokoje w tej bocznej wieży na szczycie i tam mieszkają. Więc do nich jak nikt nie przychodzi nawet na tą przysłowiową herbatę, to zimą się zdarza, że człowieka nie zobaczą przez ładnych kilka dni czy tygodni.

     - Rząd mówi: możecie sprzedawać na wynos. Jednak w waszym przypadku, z racji położenia nie jest to chyba możliwe?

     - Ktoś jak do nas przyjedzie, może zapukać i dostać herbatę w kubeczku papierowym i sobie pójść, z tym, że ile takich herbat możemy sprzedać? Takie mówienie, że możemy sprzedać na wynos, tak owszem tylko, że turyści w górach nie biorą się z okolicznych mieszkańców. Najczęściej to są ludzie, którzy przyjeżdżają na wypoczynek. Mamy jednak nie tylko ogromne wsparcie finansowe podczas tych zrzutek, ale też wsparcie psychiczne, ludzie piszą do nas bardzo miłe słowa – że są z nami. To pokazuje nam, że jesteśmy ludziom potrzebni i za to dziękujemy.

     Pomóc może każdy. Wystarczy wejść na stronę https://zrzutka.pl/d93sty i podzielić się ze schroniskiem przysłowiowym groszem, co się dzieje, bo w poniedziałek, 28 grudnia, na koncie było już ponad 40 tys. zł. Jednocześnie wybierając się na spacer w góry pamiętajmy, że cały czas otwarty jest bar sprzedający na wynos. A w nim czeka na nas gorąca herbata i kawa i wybór potraw.

Agnieszka Góralczyk – Gazeta Ząbkowicka
  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

  • Tomasz Drożdż2021-01-11 20:08

    No i się już uzbierało prawie 60 000 ( z planowanych 30 000) złotych. Prawie tysiąc wpłacających, to naprawdę dużo. Zbiórka trwa dalej. No i dobrze, bo schronisko Na Szczelińcu jest tego warte i chciałbym aby pozostało w tych samych rękach (nie mam na myśli pseudowłaściciela).

  • Pion2021-01-09 22:55

    Właściciel ma to wdupi. Tym bardziej powinnismy pomóc. Pasterka i Szczeliniec to dla mnie miejsca magiczne👍

  • Jacek Łuc2021-01-08 21:48

    Zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim jest właściciel czyli Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK Sp. z o.o. Wygląda na to, że dzierżawca wykazuje dużo większą troskę niż właściciel.

  • Tomasz Drożdż2021-01-07 15:16

    Akurat na ten apel chętnie pomogę. I Pasterka i Schronisko na Szczelińcu są wyjątkowe i zarządzane z głową przez ekipę, która bardzo dobrze dba o obydwa obiekty i o turystów. Co prawda, nie udało mi się w ubiegłym roku wykorzystać zaproszenia (podziękowania za skromny datek) z Pasterki na wizytę w ich zewnętrznej saunie, ale to się nie przedawni. Z Pasterką się udało, to i Szczelińcowi też się uda.

    Gorąco zachęcam, a i sam zaraz cóś tam z emeryturki wpłacę. I to z prawdziwą przyjemnością. Jak sobie sami nie pomożemy, to nikt nam nie pomoże. Trzymajcie się!

  • Jezus Marian2021-01-06 21:38

    Nie poddawajcie się! Zarówno pseudo pandemia jak i pseudo władza znikną - oby jak najszybciej!

  • Paweł Rembarz2021-01-06 09:49

    Nie miejmy złudzeń. "Kosmici" z (nie)rządu nie kiwną palcem, w sprawie jakiejkolwiek pomocy dla branży turystycznej. Zresztą nie tylko jej. Te opowieści dziwnej treści o tarczach antykryzysowych i programach wsparcia, to wymyślane na poczekaniu frazesy, które tylko mają dalej "mydlić oczy" i odsuwać odpowiedzialność od już wdrożonych decyzji. Wszyscy ludzie z tej branży zostali pozostawieni samemu sobie. Część już to zrozumiała, część jeszcze się łudzi. My zaś, jeśli faktycznie możemy pomóc...to pomóżmy. Choć to raczej tylko odwlekanie w czasie...agonii.

Komentarz
Facebook