Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2020-05-22 08:28

    Krakowskie wydawnictwo Compass coraz śmielej poczyna sobie na sudeckim rynku wydawniczym i właśnie zaproponowało kolejne wydanie mapy Gór Stołowych. Kolejne, bo to już trzecia  edycja opracowania kartograficznego, obejmującego najpopularniejszy wśród turystów obszar leżący na ziemi kłodzkiej. Postanowiliśmy przyjrzeć się mapie nieco bliżej…

  • 2020-05-15 10:10

    Karkonosze. Spacerownik ilustrowany to w moim zamyśle ksiązka inna niż dotychczasowe przewodniki i albumy fotograficzne poświęcone tym górom. Opisując i ilustrując zdjęciami spacery po karkonoskich szlakach, starałem się pokazać piękno polskich i czeskich Karkonoszy, a także przekazać nieco wskazówek praktycznych. Piszę o miejscach bardzo popularnych i tych mniej znanych, choć równie atrakcyjnych. Od ponad pół wieku jestem nieuleczalnie zakochany w Karkonoszach

  • 2020-05-15 10:08

    Celem niniejszej pracy jest przedstawienie historii wsi Żelazno po 1945 r., a przede wszystkim losów jej mieszkańców, którzy od ponad siedemdziesięciu lat tworzą lokalną społeczność. W literaturze przedmiotu, dotyczącej losów ziemi kłodzkiej oraz jej powojennej historii, nie ma opracowania, które byłoby poświęcone jedynie dziejom tej wsi. Przedmiotem analizy jest okres od wczesnych lat powojennych po transformację ustrojową w 1989 r.

  • 2020-05-15 10:02

    Kolejny numer czasopisma "Sudety" przynosi jak zwykle szereg ciekawych artykułów, które z pewnością zainteresują miłosników Sudetów. Między innymi przeczytać w nim mozna o rytualnym sanatorium w Kudowie-Zdroju, Teplickim Skalnym Mieście, o Theodorze Fontane i jego związkach z Karkonoszami, a także o granitowym sercu Polski i uzdrowisku jak Bad Gastein...

  • 2020-05-12 15:05

    "Podróżnicy w Górach Olbrzymich" to pionierska publikacja: zbiór blisko czterdziestu relacji podróżniczych z Karkonoszy i Gór Izerskich, obejmujących okres od końca XVII do początku XX wieku. Tłumacz i autor zbioru pominął obszerne nieraz opisy przyrody, wybierając fragmenty opisujące spotkania z ludźmi, realia społeczno-gospodarczo-kulturowe, perypetie turystyczne, szczegóły życia codziennego minionego świata “Gór Olbrzymich”

Które z n/w pasm jest Twoim ulubionym?
Sonda
Wizyt:
Dzisiaj: 13383Wszystkich: 5048929

Znamy twarz wrocławskiej Eurydyki

Wrocławska Eurydyka będzie miała twarz Magdaleny Bieleckiej. Fot. Waldemar Brygier
Wrocławska Eurydyka będzie miała twarz Magdaleny Bieleckiej. Fot. Waldemar Brygier
2017-12-19 22:04

     Na najniższym poziomie Narodowego Forum Muzyki, niczym w mitycznym Hadesie, poznaliśmy dzisiaj zwyciężczynię konkursu na twarz Eurydyki, której rzeźba stanie wkrótce na Placu Wolności. Swoje miejsce znalazł już tam jej ukochany Orfeusz. Jury spośród kilkuset zgłoszonych pań wybrało do finału sześć z nich. Tą jedną jedyną okazała się częstochowianka z urodzenia, wrocławianka z wyboru – Magdalena Bielecka.

     - Mam nadzieję, że stanę na wysokości zadania, bo bycie ozdobą części miasta jest wyjątkowym doświadczeniem. Nie jestem wrocławianką, urodziłam się w Częstochowie, ale od momentu gdy zamieszkałam kilka lat temu we Wrocławiu, nie znajduję żadnego powodu, by się z niego wyprowadzać, mimo że świat jest piękny i mnie korci by go poznać. Mam we Wrocławiu swoje miejsca, jest ich sporo, takich do których chodzę, zarówno nad Odrą, gdzie lubię spacerować z moim psem Stanleyem, piękny jest Las Osobowicki, gdzie większość drzew obrośnięta jest bluszczem, jak i miejsca publiczne, knajpy, puby, na przykład „Kalambur”, gdzie czuję się niezwykle swobodnie – powiedziała nam Magdalena Bielecka. – Cieszę się, że zostałam Eurydyką, bo czuję z nią więź, odpowiada mi jej analogowość, chyba podobnie jak ona czuję też więź z naturą – dodaje. 

     Pozostaje nam teraz czekać na dzieło rzeźbiarza, który wyczaruje postać Eurydyki. Dla Magdaleny Bieleckiej nie będzie to łatwy okres, ale jak sama mówi, ma za sobą epizody pozowania, więc ufa, że da radę. Na razie nie wiadomo, kto będzie autorem rzeźby, ani gdzie ona dokładnie stanie. Andrzej Kosendiak, dyrektor Narodowego Forum Muzyki, chciałby by Eurydyka stanęła jak najbliżej swego Orfeusza, dla którego ją znaleziono wśród pięknych mieszkanek Wrocławia. 

Waldemar Brygier - NaszeSudety
Galeria

  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook