Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2017-04-06 22:14

    W swojej najnowszej książce, Marek Gaworski zaprasza w podróż w czasie. Śląskie zamki mają bogate dzieje pisane nie tylko przez wydarzenia historyczne, ale również ich właścicieli. W albumie przedstawionych zostało ponad sto rezydencji szlacheckich. Krótki opis (również w języku niemieckim) ilustrowany jest zawsze archiwalnym zdjęciem obiektu, często z jego właścicielami, czy w postaci scenek rodzajowych. Pozycja szczególnie cenna dla miłośników dawnych klimatów...

  • 2017-04-01 21:37

    Przewodnik "Na tropie zaginionego Breslau" to propozycja dla zwolenników nieszablonowego zwiedzania miasta, którzy chcieliby się zapoznać z historią i architekturą Wrocławia, zagłębiając się jednocześnie w świat znakomitych powieści kryminalnych Marka Krajewskiego. Literacki spacer z dreszczykiem będzie okazją do poznania złożonego i wyjątkowego charakteru miasta...

  • 2017-03-26 08:00

    Nie znam drugiej książki, która w tak dojmujący sposób ukazywałaby sprawy ludzi mieszkających u stóp Karkonoszy. Autorka wprowadza nas w środowisko laborantów, a poniekąd i ich przeciwników – medyków, ukazuje nam mechanizmy ich konfliktów, które jak wiemy z historii doprowadziły do całkowitego zniwelowania tych pierwszych. Oto przed naszymi oczami stają dojrzali mistrzowie laboranckiego fachu i narybek szykujący się do przejęcia warsztatów, gdy nadejdzie czas na zmianę

  • 2017-03-18 21:22

    Na dziecięco-młodzieżowym rynku wydawniczym ukazała się nowa książka Michała Wójcika z ilustracjami Wojciecha Ignaciuka pt. „Książęcy grobowiec, czyli Olaf i Lena na tropie” wydana przez Wydawnictwo Druga Noga. Wspominam o niej nie bez przyczyny. W mojej ocenie jest to bowiem świetna propozycja wydawnicza dla młodszych mieszkańców Dolnego Śląska, którzy w szkolnych murach rozpoczęli już przygodę z historią i chcieliby rozwijać swoje zainteresowania

  • 2017-03-18 19:45

    W swojej najnowszej książce, Marek Gaworski zabiera nas w podróż po zamkach i pałacach województwa dolnośląskiego. To jedyne w swoim rodzaju opracowanie pozwala na poznanie licznych rezydencji, z których słynie Dolny Śląsk, a także ziemia kłodzka i wchodząca w skład województwa część Łużyc... Wydawnictwo bogato ilustrowane, także świetnymi zdjęciami wykonanymi z lotu ptaka

Wizyt:
Dzisiaj: 494Wszystkich: 1638626

Svaty Jan Nepomucky

     Grób świętego Jana Nepomucena zdobią wspaniałe srebrne lampy, ale ongiś pośród nich była także złota. Zdarzyło się, że złotnik, który ją sporządził, nie z własnej winy popadł w nędzę, a wierzyciele chcieli go wtrącić do więzienia. Zrozpaczony nie widział, do kogo mógłby się zwrócić o pomoc. We śnie ukazał mu się św. Jan Nepomucen i poradził, aby poszedł w nocy do świątyni, do jego grobu. Stamtąd niech zabierze złotą lampę, którą zrobił, a z uzyskanych pieniędzy wyrówna długi. Złotnik nie chciał tego uczynić, ale gdy sen powtórzył się trzeci raz, poszedł do grobu świętego. Skoro tylko przyklęknął, lampa sama zaczęła opadać coraz niżej i niżej, aż znalazła się w jego rękach. Złotnik zabrał ją, przetopił i zrobił z niej tyle klejnotów, że mógł spłacić wszystkie długi. Poszedł do świątyni podziękować świętemu za pomoc, a gdy zbliżył się do grobu, oniemiał: złota lampa wisiała tam, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Kiedy wzbogacił się na nowo, z wdzięczności zrobił lampę jeszcze piękniejszą, aby powiesić przy grobie świętego. I patrzajcie: tamtej złotej lampy nie było. Znikła, aby zrobić miejsce dla tej nowej. (Alena Ježkovà)

     Tą legendą chciałbym Państwa zaprosić do lektury już trzeciej części cyklu „Kowarskich wątków w Pradze”. Z pewnością święty Jan Nepomucen jest najsłynniejszym czeskim świętym poza granicami swojej ojczyzny. W Polsce znajduje się ponad 3700 nepomuków, czyli rzeźb przedstawiających świętego z jego atrybutami. Co to za święty, który związany jest z takimi legendami jak ta wyżej przedstawiona? Jaka jest jego prawdziwa historia? Czy wszystko jest takie proste i oczywiste? A może znajdą się jakieś kontrowersje?


Grób św. Jana Nepomucena w praskiej katedrze

     Na najstarszym kowarskim moście stoi nieco pochylona, smutna figura z biretem (charakterystyczną czapką), w sutannie, w obszytej gronostajem pelerynce (znak kanonika), w komży – rokiecie z wąskimi rękawami, w bucikach z modnie obciętymi noskami. Święty w jednej ręce trzyma krucyfiks z wizerunkiem Chrystusa, na którego patrzy z miłością, drugą dłoń ma przy ustach z wysuniętym palcem przyciśniętym do ust. Nad jego głową znajduje się aureola z pięcioma gwiazdkami. I stoi taki w naszym mieście już od 289 lat. Postawiono go 4 lata po beatyfikacji i 4 przed kanonizacją. Powstały takich tysiące w Królestwie Czeskim (pod panowaniem habsburskim) i poza jego granicami.

Historia za życia

     Jan Welfin z Pomuku urodził się pomiędzy 1340 a 1349, dokładnie nie wiadomo kiedy, w małym miasteczku targowym Pomuk (koło Pilzna), które połączyło się z sąsiednią miejscowością, zmieniając nazwę na Nepomuk. Czesi do dziś częściej piszą Jan z Pomuku. W 1380 stał się kanonikiem przy katedrze praskiej oraz proboszczem w kościele świętego Gawła. Następnie studiował prawo na uniwersytecie praskim ,a w latach 1383 do 1387 prawo kanoniczne w Padwie. W 1389 stał się wikariuszem generalnym arcybiskupa praskiego Jana z Jenštejna. Dotąd źródła są zgodne. W 1393 Jan popadł w królewską niełaskę. Król Wacław IV był kłótliwy i konfliktowy. Uwięził kanonika, torturował i utopił w Wełtawie 20 marca 1393. Niektóre źródła podają nieco inną chronologię. Nie różnią się w kwestii daty śmierci.

Historia po śmierci

     Zaraz po śmierci arcybiskup praski udał się do Watykanu i opowiedział papieżowi Bonifacemu IX o męczeńskiej śmierci Jana. Już w 1398  roku w katalogu opatów żagańskich autorstwa opata Ladolfa z Żagania oraz w kronice Zakonu Krzyżackiego pojawiły się oskarżenia skierowane przeciwko królowi czeskiemu. W tych oskarżeniach Jan z Pomuka, czy już raczej z Nepomuka nazywany jest „Saint Martyr”, czyli świętym męczennikiem, który bronił niezależności kościoła katolickiego. Do tej pory nie wspomniano nic o tym, że praski kanonik był spowiednikiem żony króla.

Narodziny legendy

     W kronice Chronica regum Romanorum z 1459 autor stwierdził, że król Wacław utopił Magistra Jana, spowiednika swojej żony, ponieważ odmówił wyjawienia tajemnicy spowiedzi. Jest to pierwsze historyczne źródło mówiące o powodzie zamordowania duchownego. 12 lat później Paweł Zdinek pisze szerzej o powodach zabójstwa. Król obawiał się, że szanowna małżonka ma kochanka. Żona spowiadała się u Magistra Jana, więc chciał poznać jego personalia od spowiednika. Niestety bez skutku. W tych źródłach nie poznajemy ani dat wspomnianych wydarzeń, ani imienia żony króla. W 1483 Jan z Krumlowa napisał, że Jan został zamordowany 10 lat wcześniej, czyli w 1383 roku (wydaje się, że był to błąd kopisty). Ten błąd był później powtarzany. W Annales Bohemoum autor Wacław Hajek napisał, że istniało dwóch Janów z Nepomuka i obaj zostali zamordowani przez czeskiego króla. Pierwszy był spowiednikiem żony, a drugi, jako stronnik arcybiskupa, poparł jego wybór na opata bogatego opactwa w Kladrubach. Nie spodobało się to Wacławowi, który chciał położyć swoje ręce na opactwie (kłótliwy Wacław stale potrzebował gotówki na walki wewnątrz swojego Królestwa). Zdenerwowany kazał utopić wikariusza arcybiskupa Jana z Jenštejna, czyli Jana Nepomucena. Obecnie to źródło jest mocno kwestionowane i nie jest traktowane jako poważne źródło historyczne. Wydaje się, że walka o obsadzenie dochodowego opactwa jest bardzo prawdopodobną przyczyną zabicia Jana. Kolejnym, już ostatnim źródłem, które najbardziej szczegółowo opisuje historię czeskiego duchownego jest „Vita b. Joannis Nepomuceni martyris” („Żywot błogosławionego Jana Nepomucena męczennika” – 1680r).  Autorem jest jezuita Bolesław Balbinus. Jan Nepomucen był spowiednikiem żony Wacława IV -  Zofii. Król bardzo chciał wiedzieć, z czego spowiada się małżonka. Jan bronił tajemnicy spowiedzi. Z tej przyczyny był torturowany, zginął, a następnie został wrzucony do rzeki. Tak przedstawił to jezuita i tak upowszechniła się najbardziej znana historia śmierci męczennika. W katedrze św. Wita (a tak naprawdę pod wezwaniem trzech świętych: Wita, Wacława i Wojciecha), w absydzie możemy zobaczyć na obrazach całą historię Jana - spowiednika.


Pomnik św. Jana Nepomucena przy praskiej katedrze

Kult

     Wkrótce potem w 1683 roku na moście Karola ustawiono pierwszą i jedyną rzeźbę z brązu (spośród trzydziestu tam stojących) autorstwa Jana Brokofa. Przedstawiała Jana jako świętego. W 1715 rozpoczął się proces beatyfikacyjny. Dokładnie 31 maja 1721 papież Innocenty XIII uznał Jana za błogosławionego, a 19 marca 1729 błogosławiony Jan został wystawiony na ołtarze już jako święty przez kolejnego papieża, Benedykta XIII. Święty stał się patronem tajemnicy spowiedzi. W 1736 ukończono mauzoleum w praskiej katedrze z relikwiami świętojańskimi. Powstał zapierający dech w piersi barokowy srebrny grób, który mierzy 503 cm wysokości i waży dwie tony. Grób zaprojektował czołowy wiedeński architekt cesarza Karola VI Emanuel Fischer von Erlach. Na cokole widzimy sceny z życia świętego. Dookoła grobu jest marmurowa balustrada z alegoriami milczenia, mądrości, siły i sprawiedliwości. Nad grobowcem baldachim ufundowany przez cesarzową Marię Teresę. Kult szerzy się i promieniuje na kraje zdominowane przez Habsburgów, a nawet jeszcze dalej do katolickich państw niemieckich, Litwy a nawet do Rzymu!

Kontrowersje

     Pierwszą zastanawiającą sprawą jest, że kanonizacja nastąpiła po 336 latach od śmierci Jana. Tak duży odstęp czasu budzi wątpliwości. Koniec XIV wieku był trudny dla chrześcijan. Papiestwo było podzielone na rzymskie i awiniońskie. Papież Bonifacy IX nie chciał nowego zatargu z czeskim królem i aby go nie rozdrażnić i nie skierować w objęcia papieża Klemensa VII z Awinionu, nie forsował pomysłu rychłej kanonizacji Jana Nepomucena. 

     Ciało męczennika zostało pochowane na cmentarzu przy Kościele św. Krzyża według jednego źródła. Według innego leżało około miesiąca w Wełtawie i nie wiadomo, gdzie obecnie się znajduje. W takim razie kto jest pochowany w grobie Świętego? Szczególnie, że w 1619 roku na krótko kalwini przejęli katedrę św. Wita, ograbili i zniszczyli wnętrze oraz zbezcześcili grób Nepomucena. Kiedy budowano barokowy grób w katedrze i ekshumowano ciało świętego, aby go pochować godniej w nowym grobowcu, odnaleziono język. Uznano go za ważną relikwię. W 1973 roku ciało duchownego ponownie ekshumowano w celu przebadania autentyczności. Po przebadaniu stwierdzono, że jest to właściwe ciało, ale język nie był językiem, ale pozostałością tkanki mózgowej.

     Teraz coś ze spiskowej teorii dziejów. Według niektórych protestanckich źródeł cała historia Johanka z Pomuka (Jasia z Pomuka - tak Czesi pieszczotliwie nazywają świętego) została wymyślona na potrzeby walki jezuitów z protestantyzmem w Pradze w ramach kontrreformacji. Zakonnicy od Ignacego Loyoli wykorzystali popularność innego czeskiego Jana. Chodzi o Jana Husa. Podobieństwo jest uderzające. Jan Hus był wykształconym Czechem, nauki pobierał za granicą, był duchownym, głosił kazania, został umęczony i umarł śmiercią męczeńską. Jezuici wykorzystali legendę Jana Husa na swoje polityczne potrzeby, zmieniając mu tylko nazwisko. 
Jest również wątpliwe czy święty, jeden z patronów Królestwa Czeskiego władał czeskim językiem, ponieważ urodził się i wychował w niemieckiej rodzinie.

     Ostatecznie w 1961 roku Watykan uznał, że męczeńska śmierć spotkała świętego z przyczyn politycznych, a nie z powodu zachowania tajemnicy spowiedzi.

Święty spełnia życzenia

     Na moście Karola, mniej więcej na środku, stoi rzeźba świętego, przy której zawsze stoją tłumy turystów ustawionych w długiej kolejce. Na cokole są dwa reliefy przedstawiające – po lewej stronie spowiadającą się królową Zofię i króla Wacława IV. A po prawej oprawcy Wacława wyrzucają świętego z mostu Karola do rzeki. Ten drugi jest wypolerowany na złoty kolor przez miliony rąk z całego świata. Gawiedź przychodzi do świętego ze swoimi intencjami. Większość dotyka pleców wyrzeźbionej kobiety, która nawet nie patrzy na świętego, a potem dziwią się, że ich życzenie nie chce się spełnić. Właściwe miejsce „spełniające życzenia” jest troszkę w innym miejscu. Na murku na moście jest wmurowany mały dwuramienny krzyż zakończony pięcioma gwiazdkami. Rękę trzeba położyć tak, aby każdy palec dotknął jednej gwiazdki. Wtedy nasze życzenie się spełni.

Zamiast zakończenia

     Jest wiele świadectw potwierdzających cudowne działanie św. Jana. Niedowiarkom polecam wycieczkę do Pragi…

Grzegorz Schmidt

 

Bibliografia:
Kroh Antoni, Praga – przewodnik, Oficyna Wydawnicza „Rewasz”, Pruszków 2007
Vlnas Vít, Jan Nepomucký – Českà legenda, Mladà fronta, Praha 1993
http://nepomuk.w.waw.net.pl
http://en.wikipedia.org/wiki/John_of_Nepomuk

 


Artykuł jest częścią działu "Kowarskie wątki w Pradze"

 
  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook