Mapy, przewodniki
Wyszukiwarka
Kalendarz imprez
Subskrypcja

Nowe wydawnictwa
  • 2017-03-18 21:22

    Na dziecięco-młodzieżowym rynku wydawniczym ukazała się nowa książka Michała Wójcika z ilustracjami Wojciecha Ignaciuka pt. „Książęcy grobowiec, czyli Olaf i Lena na tropie” wydana przez Wydawnictwo Druga Noga. Wspominam o niej nie bez przyczyny. W mojej ocenie jest to bowiem świetna propozycja wydawnicza dla młodszych mieszkańców Dolnego Śląska, którzy w szkolnych murach rozpoczęli już przygodę z historią i chcieliby rozwijać swoje zainteresowania

  • 2017-03-18 19:45

    W swojej najnowszej książce, Marek Gaworski zabiera nas w podróż po zamkach i pałacach województwa dolnośląskiego. To jedyne w swoim rodzaju opracowanie pozwala na poznanie licznych rezydencji, z których słynie Dolny Śląsk, a także ziemia kłodzka i wchodząca w skład województwa część Łużyc... Wydawnictwo bogato ilustrowane, także świetnymi zdjęciami wykonanymi z lotu ptaka

  • 2017-03-18 09:31

    Dopiero co minęła połowa marca, a już na półkach księgarskich pojawił się kwietniowy numer npm. Na okładce widok na Połoninę Wetlińską, wewnątrz numeru nie mogło więc zabraknąć tematów bieszczadzkich, ale oprócz tego sporo innych, równie ciekawych rejonów górskich, takich jak Czerwone Wierchy w Tatrach Zachodnich, Beskid Sądecki, Magura Spiska, czy bardziej odległych zakątków: Bali, Portugalia, Chiny… Z tematów sudeckich polecamy tekst Tomasza Rzeczyckiego o Masywie Śnieżnika

  • 2017-03-17 09:32

    "Lisowczycy w Kowarach" to pierwsza z serii książek „Z Biblioteki Ducha Gór”, na którą złożą się publikacje w bardzo przystępny sposób opowiadające o skomplikowanych dziejach, bogatych tradycjach kulturowych i szczególnej baśniowości Sudetów Zachodnich. Jak mawiał Blaise Pascal: Twój dom może ci zastąpić cały świat. Cały świat nigdy nie zastąpi co domu, dlatego też w naszej serii będziemy ten nasz mały dom odsłaniać, zaglądać w jego zakamarki, odkrywać ich tajemnice.

  • 2017-03-13 22:28

    Jizerka i Smědava należą do najpopularniejszych celów turystycznych Gór Izerskich. Znane są praktycznie każdemu, ale o ich dziejach i historiach związanych z ludźmi, którzy tutaj żyli, wie już mało kto. O wartości tych terenów przypomina najnowsza książka Romana Karpaša, którą napisał wraz ze swymi przyjaciółmi. To niewiarygodne, że o dwóch miejscach położonych w sercu gór można zebrać tak wiele opowieści i materiału ikonograficznego, że wystarczyło na okazałą książkę...

Wizyt:
Dzisiaj: 909Wszystkich: 1495842

Jaskinia Dziurawy Kamień

     Nazywana jest też Podziemnym Tunelem, choć przecież tunele i sztolnie to obiekty sztuczne, a jaskinie powstają w sposób naturalny. Znajduje się ona na płn. zboczu góry Chojnik, na terenie jednej z dwóch enklaw Karkonoskiego Parku Narodowego (dalej KPN). Leży w odległości 10-20 m od czarnego szlaku prowadzącego z Jeleniej Góry - Sobieszowa na zamek Chojnik. Jest wspominana w literaturze przewodnikowej, ale informacje tam zawarte nie wystarczają do jej odnalezienia. Stanowi ciekawy przykład jaskini szczelinowej, a więc powstałej nie na skutek krasu, ale w efekcie erozji granitowego masywu skalnego, jego popękania i specyficznego ustawienia bloków skalnych. Ma około 20 m długości - przy różnicy wysokości otworów ok. 6 m

     Do jej przebycia w dzień latarka nie jest konieczna, ale trzeba mieć obie ręce wolne i lepiej robić to bez żadnego bagażu. W grupie wycieczkowej można to zorganizować tak, że przy dolnym otworze jaskini zdejmuje się plecaki, zostawia je pod opieką np. 1-2 osób, które zwiedzą grotę jako ostatnie, po powrocie pozostałych. Zalecany kierunek jej zwiedzania to od dolnego otworu ku górze, ze względu na czekającą wewnątrz wspinaczkę. Trudności: w skali taternickiej 0+, najwyżej 1 (liczone w skali 0-6), w skali turystycznej niewielkie. Czas potrzebny na przejście jaskini i powrót szlakiem w dół to maksymalnie 5 minut.

Opis dojścia

     Z centrum Sobieszowa wyruszamy jednocześnie aż trzema szlakami. Wszystkie się tam rozpoczynają i prowadzą na zamek Chojnik. Dwa z nich to typowe szlaki turystyczne: czerwony i czarny, trzeci - to ścieżka naukowa (zielony, ukośny pasek, na białym, kwadratowym tle). Została ona wyznakowana w połowie lat 80., wydano też wówczas książeczkę opisującą ten szlak. Nie była ona potem nigdy wznawiana, nie można już jej nabyć, a jest to o tyle istotne, że każdy znak ścieżki naukowej otrzymał swój numer (w lewym dolnym narożniku), oznaczający jakiś obiekt przyrodniczy tam opisany. Przebieg tej ścieżki pokrywa się z przebiegiem szlaku czarnego, idąc w górę na zamek, a następnie częściowo zielonego (zejście w dół przez Piekielną Dolinę). Jednak jej znaki występują w terenie zupełnie niezależnie od znaków pozostałych szlaków turystycznych, prowadzi to zatem do zaskoczenia osób, nie znających idei tych numerków. Dziś jednak znaki ścieżki naukowej są mało czytelne i dlatego lepiej nie zwracać na nie uwagi.

     Idziemy zatem wg wskazań szlaków czerwonego i czarnego. Po przecięciu drogi wylotowej z Sobieszowa do Karpacza idziemy w stronę góry Chojnik i widocznego na jej szczycie średniowiecznego zamku (ostatni samotnie stojący w odległości ok. 150 m w lewo od szlaku dom to muzeum KPN, które można przy okazji również zwiedzić). Po ok. 8 minutach granica parku narodowego i kasa - musimy wykupić bilet wstępu. Wchodzimy do lasu i po dalszych 2 minutach następuje rozejście się szlaków: znaki czerwone prowadzą w prawo, my za znakami czarnymi skręcamy w lewo. Czeka nas teraz krótkie, strome podejście, a potem ok. 10 minutowy odcinek płaski. Idziemy niemal dokładnie na wschód nowo ułożoną ścieżką, jest na niej dużo drewnianych podestów-kładek. Po lewej stronie mijamy ogrodzenia ustawione przez służby KPN. Trawersujemy płn. zbocze góry Chojnik, osiągając w końcu dolną część masywu Zbójeckich Skał. Dotąd z Sobieszowa 20-25 minut.

     Zbójeckie Skały to największy i jedyny zwarty masyw skalny na tym terenie. Od dołu, z miejsca, w którym się znajdujemy jest tylko częściowo widoczny, ale jest to zdecydowanie największa napotkana dotąd skała. Teraz uwaga: szlak czarny omija masyw od lewej, następnie zaczyna się nań stromo wspinać skręcając w prawo do góry. Jaskinia znajduje się w dolnej części masywu, ale po prawej stronie szlaku. Dlatego opuszczamy szlak czarny w odległości ok. 6 m przed tym zakrętem. Skręcamy pod kątem 90 w prawo, tuż przed masywem skalnym, wchodzimy na wąską, ale dobrze widoczną ścieżkę. Zaczyna się ona czterema małymi, skalnymi stopniami-schodkami, wznosi się na wysokość 6-7 m ponad szlak i doprowadza przed zach. ścianę masywu i dolny otwór jaskini.Otwór ten, choć dosyć duży (2 m wys., 60 cm szerokości, lekko pochylony w prawo) jest trudny do zauważenia. Jest przed nim kilka m2 płaskiego terenu, na którym można zdjąć plecak, odpocząć, przepakować się, itp. Po prawej stronie skrętu na ścieżkę rośnie duży świerk (mijamy go po przejściu 4 skalnych stopni), na którym znajduje się słabo już widoczny znak ścieżki naukowej z numerem 11. Dodatkowo na wys. ok. 20 cm przy początku tej ścieżki, po jej prawej stronie, przy pierwszym schodku, namalowano kiedyś czarną farbą na kamieniu strzałkę i napis (dziś już nie do odczytania, bodaj "Dziurawy Kamień"). Z kolei po lewej stronie tej doprowadzającej do jaskini ścieżki, a po prawej od czarnego szlaku, na skale, na wys. ok. 3 m namalowano kiedyś literę T (jak tunel), a następnie zamalowaną ją brązową farbą. Obecnie ten duży, brązowy prostokąt też słabo rzuca się w oczy, ponieważ niewiele różni się barwą od granitu karkonoskiego. To wszystkie punkty charakterystyczne ścieżki do dolnego otworu jaskini.

     Chcąc natomiast dojść szlakiem czarnym do górnego otworu jaskini, należy iść nim jeszcze 2-3 minuty dłużej: po ominięciu dolnej części masywu Zbójeckich Skał skręcamy w prawo, wspinamy się dość stromo do góry i gdy znajdziemy się ok. 10 m wyżej - ponownie skręcamy w prawo (szlak czarny prowadzi prosto dalej). Masyw skalny ma teraz nachylenie 20-30. Zbliżamy się do płn. jego krawędzi. Urywa się ona dość gwałtownie (zach. ściana ma 4-6 m wys.), a otwór wyjściowy jaskini znajduje się w odległości ok. 1-2 m od tej krawędzi. Jest niewielki i ma kształt zbliżony do trójkąta o długościach boków do 1 m. Obok na skale, po jego prawej stronie, bliżej urwiska, namalowany jest znak ścieżki naukowej z numerem 12.

     Idąc jeszcze dalej do góry czarnym szlakiem mija się po prawej stronie w najwyżej położonej części masywu Zbójeckich Skał trzy kociołki wietrzeniowe, a pod koniec jeszcze jeden obiekt też nazywany jaskinią i zaznaczany tak na mapach. Jest to tzw. Zbójecka Grota - duży okap skalny z przewieszonym stropem, do 5 m głębokości lub raczej długości, gdzie nawet kilkanaście osób mogłoby się schronić przed deszczem. Jest on duży, tuż przy czarnym szlaku, a więc jest powszechnie znany. Podobnych okapów można pośród skałek karkonoskich znaleźć jednak więcej. Natomiast Jaskinia Dziurawy kamień - moim zdaniem o wiele ciekawsza - jest mało znana i zasługuje na rozpropagowanie. Mało kto o niej wie, a warto ją poznać bliżej. Można śmiało przechodzić przez nią z wycieczkami szkolnymi i kolonijnymi, których uczestnicy mają przynajmniej 10 lat. Warunkiem bezpieczeństwa będzie tylko dyscyplina grupy i obecność dwóch opiekunów, z których jeden idzie pierwszy i zostaje przy górnym otworze, drugi zaś pilnuje na dole bagażu i przechodzi przez jaskinię jako ostatni.

Opis jaskinii

     Pierwsze 15 m (od dolnego otworu) to prosty korytarz o wys. ok. 2 m, szerokości 60-100 cm i nachyleniu 10-20% z dwoma progami o wys. do 40 cm. Bez latarki można się o nie potknąć. Brak bocznych odgałęzień. Dalsza część to pionowy komin 4 m wys., który wyprowadza poza grotę. Są w nim miejsca wystarczające do postawienia całej podeszwy buta, wychodzi się zatem jak po drabinie. Trudności w pokonaniu tego odcinka mogą być większe w czasie deszczu, poza tym ta część jaskini jest sucha i oświetlona światłem dziennym. Jedynie okolica dolnego otworu może być wilgotna i śliska nawet przy długotrwałej słonecznej pogodzie.

Historia poznania:

     Jaskinia wspominana była w dawnych przewodnikach i dość często zwiedzana (Kowalski 1954).

Bibliografia:

1. Steć Tadeusz: "Sudety Zachodnie, cz. 1" (s. 213), wyd. II, Sport i Turystyka, Warszawa 1965.
2. Zyzańska H.: "Jaskinia Dziurawy Kamień w Chojniku" - [W:] Jaskinie Regionu Sudetów, Pulina M. (red.), PTPNoZ, Warszawa 1996.

Witold Papierniak
  • Dodaj link do:
  • facebook.com
 

Komentarze

Komentarz
Facebook